|
31 LIPIEC
/ CZERWIEC
/
BLOG 2009-2016
/ KONTAKT
Będziemy znowu w domu
...Wybacz mi, Boże, ale wierzę
mocno,
że początek i wskrzeszenie wszystkich nas,
nieboszczyków,
obwieści po prostu pianie koguta...
Potem
jeszcze chwilę zostaniemy w łóżku...
Pierwsza wstanie
mama... Słychać będzie,
jak cicho rozpala ogień,
jak cicho stawia wodę na blasze
i ostrożnie wyjmuje z szafki młynek do
kawy.
Znowu
będziemy w domu.
Vladimir Holan
25 LIPIEC
/ CZERWIEC
/
BLOG 2009-2016
/ KONTAKT
DOKĄD PROWADZI MATEMATYKA?
Pitagorejczycy wierzyli, że podstawą świata są liczby.
Archimedes swoje twierdzenia wywiódł z doświadczeń i obliczeń.
U Platona geometryczne idee były wzorcem dla widzialnego świata a
więc skoro okrąg jest figurą doskonałą, to tak winny krążyć planety.
Potem nawyki językowe brano za wyjaśnienia.
Newtona prawo
powszechnego ciążenia
Każdy
obiekt we wszechświecie przyciąga każdy inny obiekt z siłą, która jest wprost
proporcjonalna do iloczynu ich mas i odwrotnie proporcjonalna do
kwadratu odległości między ich środkami.

Dopiero Galileusz a przede wszystkim Newton
zrozumiał, że matematyka powinna modelować zjawiska. Dlatego obiektu nie definiuje "istota" czy "potencja", bo
w żaden sposób nie da się ich zmierzyć. Gdy do badań ruchu brakło mu
instrumentów, to wymyślił całki i różniczki.
Znów zachłyśnięto się własnymi odkryciami, bo
jeśli świat jest mechanizmem, to wszystko da się policzyć i
sprawdzić. Nawet na seminarium z literatury rachowaliśmy
sylaby, akcenty, intonacje i powstawały dokładne, lecz nic
niemówiące wzory wierszy. A pracę magisterską pisałem o poezji Jerzego Lieberta, który zawarł w
niej swój tragiczny los.
Tymczasem naukowcy powędrowali aż na krańce
świata. Zawiodła ich tam matematyka, ale tak odmienna od ludzkiej
mowy, że nic tu po niej.
Michał Heller, Wszechświat u schyłku
stulecia 1994
Michał Heller, Uchwycić przemijanie 1997
Michał Heller, Nauka i wyobraźnia 1995
Michał Heller, Wszechświat i słowo 1994
25 LIPIEC
/ CZERWIEC
/
BLOG 2009-2016
/ KONTAKT
PATRZEĆ
"Sens świata musi leżeć poza nim... Jeśli jest
jakaś wartość, która ma wartość, to musi ona znajdować się poza
wszystkim, co się dzieje i co istnieje. Albowiem wszystko co się dzieje
i istnieje, jest przypadkowe. To, co czyni je nieprzypadkowym, nie może
znajdować się w świecie, gdyż wtedy byłoby znowu przypadkowe. Musi
znajdować się poza światem".
Ludwig Wittgenstein, Tractatus
logico-philosophicus
Jeśli przez "wszystko" rozumieć świat, który
powstał, rozwija się i zginie, to rzeczywiście nie ma w tym sensu.
Pozostaje jednak Wielka Zagadka po co to wszystko?
Ale zwykły człowiek w swoim życiu, choćby po
latach burz i zawirowań, odnajduje prawidłowości, na które może tylko
patrzeć z niemym podziwem.
23 LIPIEC
/ CZERWIEC
/
BLOG 2009-2016
/ KONTAKT
OPIS - REPREZENTACJA - MODELOWANIE
Można wyróżnić trzy sposoby myślenia i
mówienia o świecie:
1- opis
2- reprezentacja
3- modelowanie
Najczęściej opowiadając, opisujemy to, co
widzieliśmy lub odczuliśmy zmysłami i umysłem.
Pełno tu szczegółów, podanych chaotycznie, bo
wyciągamy je na żywo z pamięci, która często nas zwodzi. Chcemy
przekazać komuś własne doświadczenia, ale też i sami przeżyć to jeszcze
raz.
Reprezentacja musi być bardziej uporządkowana,
bo konieczny jest wybór, czyli ocena, co w nieskończonym toku zdarzeń
było najważniejsze. Te wybrane fragmenty, czy skróty, trzeba też ułożyć
w odpowiednim szyku, by nie przeczyły sobie nawzajem tylko wyrażały
jakąś głębszą myśl.
W modelowaniu używamy już pojęć bardzo
odległych od bezpośredniego doświadczenia, często nawet wziętych tylko z
wyobraźni, na próbę, że a nuż coś z tego wyjdzie. Tak planujemy
działanie mając kilka niewiadomych, których nie można
było wcześniej
sprawdzić.
Modelowaniem są naukowe twierdzenia, decyzje
dojrzałych polityków, ale też i dobry żart, czy
postanowienie ważnej zmiany.
Choć w praktyce te trzy style najczęściej
mieszają się ze sobą, to zawsze któryś z nich przeważa. Najtrudniej z
modelowania usunąć opis.
17 LIPIEC
/ CZERWIEC
/
BLOG 2009-2016
/ KONTAKT
CZAS PRZESTAŁ ISTNIEĆ
Einstein wymyślił niemożliwy do wykonania eksperyment,
tak zwany EPR, który miałby dowieść, że teoria kwantów jest fałszywa.
Tymczasem 40 lat później zmodernizowaną wersję jego pomysłu udało się
wykonać a wynik pokazał, że Einstein nie miał racji.
W internetowym serwisie ArXiv.org naukowcy chińscy opisują jak praktycznie można wykorzystać to, co kiedyś wydawało się niemożliwe.
Chodzi o natychmiastowe przesyłanie informacji na dowolną odległość
- w
innym miejscu pojawia się ona w tej samej chwili, w której ją nadano.
Ze stacji Ngari w Tybecie
Chińczycy teleportowali foton do
przelatującego nad Ziemią satelity Micius. Stan kwantowy fotonu na Ziemi
został przeniesiony bez upływu czasu na foton oddalony o 500 km.
Wydajność eksperymentu jest jeszcze niewielka, bo z milionów wysłanych
cząsteczek satelita przechwycił niecały tysiąc. Dlatego na Internet czy
komputer, w którym czas przestanie istnieć, trzeba będzie jeszcze trochę
poczekać.
7 LIPIEC
/ CZERWIEC
/
BLOG 2009-2016
/ KONTAKT
NIEWIEDZA, KTÓRA NIE JEST GŁUPOTĄ
"Błędu jednorodności grupy obcej" nie trzeba szukać za granicą. W kraju
również żyjemy w różnych środowiskach i nie znamy się wzajemnie.
Najwyraźniej widać to na przykładzie partii politycznych. Zwolennicy
każdej z nich zamykają się w oddzielnych enklawach i unikają
bliższych kontaktów z innymi. Obraz milionów ludzi, którzy popierają daną
partię, kleimy sobie na podstawie medialnej znajomości ich lidera i
paru jego najbardziej wyrazistych popleczników. A ponieważ
nasza partia jest najlepsza, więc wszystkim innym przyprawiamy
odpowiednio zniekształconą gębę ich przywódcy.
W Szwecji dzięki pracy w szpitalu a potem wśród 60 obcokrajowców z
całego świata, udało mi się uniknąć zafiksowania na
jednym obrazie
Szweda czy uchodźcy.
Co zrobić, by teraz tutaj w kraju nie wpaść w pułapkę, że PiS, to Kaczyński a PO,
to Tusk?
Najważniejsze jest nie przywiązywać zbytniej wagi do tych, co na
świecznikach.
Przecież za nimi stoją miliony ludzi. Tak jak noszę w głowie
obrazki wielu osób, które ktoś sobie nazywa "Szwedami" czy
"imigrantami", tak samo, a może jeszcze bardziej, istnieje wprost
niewyczerpana różnorodność zwolenników każdej partii. Gdyby ich
wszystkich ustawić obok siebie i posłuchać co każdy ma do
powiedzenia o sobie i o swoim
życiu, to najpewniej nie zgadłbym jaką partię popiera?
Oczywiście, takiemu poglądowi towarzyszy poczucie niewiedzy, bo nie
sposób ogarnąć wszystkich możliwości bycia człowiekiem i Polakiem. Ale ta
niewiedza nie jest głupotą, wręcz przeciwnie.
PS.
Tęsknimy ku jedności, ale jesteśmy wynikiem podziałów.
Michał Heller, Wszechświat u schyłku stulecia 1994
Pozorny paradoks: jedność osiąga się przez różnicowanie (w naukach
empirycznych).
Michał Heller, Wszechświat i słowo 1994
5 LIPIEC
/ CZERWIEC
/
BLOG 2009-2016
/ KONTAKT
JACY SĄ SZWEDZI?
Gdy rozmawiam z kimś o Szwecji, prawie zawsze
dowiaduję się jacy są Szwedzi.
A to, że nudni, rozpustnicy, małomówni, naiwni,
heretycy, itd, itp.
Tymczasem ja, który mieszkałem tam ponad 30 lat
potrafię tylko powiedzieć o nich, że są różni. Miałem to szczęście, iż
na samym początku
pracowałem w szpitalu. Przez 4 lata każdego dnia
spotykałem Szwedów, którym przestały działać nerki. Choroba nie wybiera,
więc poznałem profesora i farmera, młodych i starych, rozmownych i
milczących. A każdy z nich miał swoje imię i charakter.
Szwedki i Szwedzi witają królową Sylwię i króla Karola Gustawa
Henri Tajfel psycholog polskiego pochodzenia
badający społeczności,
zjawisko to nazwał "błędem jednorodności grupy obcej". Ponieważ
przeciętny Polak zna niewielu Szwedów, więc dla niego wszyscy oni są do
siebie podobni i dlatego łatwo mu opisać ich jednym słowem.
Tajfel dowiódł także, iż najbardziej pewni w
swojej ocenie obcych są ci najmocniej związani z grupą, z którą się
identyfikują. Skoro mają wyrobione zdanie o swoich, to równie łatwo jest
im opisać obcych. A więc, im bardziej ktoś czuje się Polakiem, tym
lepiej wie jacy są Szwedzi, Niemcy, Rosjanie, muzułmanie, itp.
Ja natomiast mogę o Szwedach powiedzieć tylko,
że są różni a dla mnie byli dobrzy.
|

Krótko mówiąc, szlachetka nasz tak się zaciekł w czytaniu,
że dnie i noce nad książkami trawił; doszło do tego, że
wskutek zbytecznego natężenia i niewywczasu,
mózg mu jakoś scieńczał, iż po prostu mówiąc, zgłupiał na
piękne... I tak to wszystko, co czytał,
wbił sobie krzepko w biedną głowinę, że ani mu gadaj, ażeby
mogło być co prawdziwszego w dziejach świata.
|
3 LIPIEC
/ CZERWIEC
/
BLOG 2009-2016
/ KONTAKT
CD. CO BYŁO PIERWSZE JAJKO CZY KURA?
Jajko.
Zniósł je jakiś ptak nie będący kurą, ale z tego jajka, dzięki zmianie
genetycznej, wykluło się pierwsze kurczątko.
Wcześniej, w morzu, gdy łączyły się ze sobą dwie gamety, nie
potrzebowały skorup, bo tlenu i wody było wokół pod dostatkiem. Gdy
jednak gady zaczęły wypełzać na ląd, konieczne stało się zabezpieczenie
przed wyschnięciem. Najpierw była nim miękka, skórzasta otoczka. Potem
przez wieki ulepszane, aż w końcu jajko ptaków stało się cudem natury.
|
Serge Bloch |
Skorupka zbudowana z kryształów aragonitu, przesycona wapniem,
posiada mikroskopijne pory, przez które płód może oddychać a woda
parować. Jej kształt sprawia, że jest odporna na zgniecenie.
Białko to przede wszystkim zbiornik wody i wydalanych produktów
przemiany materii zarodka, ale zawiera też enzym niszczący bakterie. W
nim zawieszone na podobnych do sprężyn sznurach, pływa żółtko, magazyn
wszelkich substancji odżywczych potrzebnych dla rozwoju pisklęcia.
CO NA TO DZIECI?
rozmowa autentyczna
Janek - Panu Bogu to dobrze. Wcale nie musi wychodzić z domu.
Wojtek - Coś ty! A na zakupy?
Janek - Nie musi, przecież może sobie wszystko stworzyć.
Wojtek - W każdym razie musi się czasem przewietrzyć.
Janek - milczy pokonany.
|