28 MARZEC
/ LUTY
/
BLOG 2009-2016
/ KONTAKT
PNIE
klon-orzech-topola
W latach 1934-37 rozkopano Kopiec Krakusa (1).
Na szczycie znaleziono płot plecionkowy, ślady
paleniska, ceramikę, denary Jana Olbrachta, kawałek podkowy i
korzenie ogromnego
dębu (2).
Co kryje się w głębi Kopca, nie wiadomo?
27 MARZEC
/ LUTY
/
BLOG 2009-2016
/ KONTAKT
NOWY TŁUMACZ GOOGLE 4 (3) (2)
(1)
Prawdopodobnie mamy już tłumacza Google,
który jest tak samo dobry w przekładach jak człowiek. Co prawda nie
dał sobie rady z wierszem Szymborskiej "Radość pisania", który
jest niezwykle trudny, natomiast to, co tutaj piszę,
przetłumaczył bezbłędnie.
PRZEKŁAD TEGO TEKSTU:
We probably already have a Google translator who is as
good in translations as man. True, he could not
handle Szymborska's poem "Joy of writing", which is extremely
difficult, but what I am writing here, he translated without error.
Prawdopodobnie już
mamy tłumacza Google, który jest tak dobry w tłumaczeniu jak człowiek.
To prawda, że nie potrafił obsłużyć poematy
"Radość pisania"
Szymborskiej, co jest niezwykle trudne, ale to, co tu piszę, tłumaczył
bez błędów.
tłumaczenie
Wisława Szymborska Radość pisania
|
Dokąd biegnie ta napisana sarna
przez napisany las?
Czy z napisanej wody pić,
która jej pyszczek odbije jak kalka? |
Where is this deer written?
By written forest?
Is written with water to drink,
which will reflect her mouth
as carbon paper? |
24 MARZEC
/ LUTY
/
BLOG 2009-2016
/ KONTAKT
NOWY TŁUMACZ GOOGLE - 3 (2)
(1)
Gdy mówimy, każde słowo wypowiadamy w pewnej odległości
do wszystkich innych wyrazów. "Kot" i "pies" są bliżej siebie niż "kot" i "MEM".
Blisko "kota" jest też "ogon", "pazury", "puszysty". Znacznie
dalej będzie "wyniosły" i "niezależny".
Niemożliwe byłoby ustalenie tych relacji między wszystkimi 160 tysiącami
słów, które zgromadził słownik Google. Ale okazało się, że
wystarczy 1 000 takich charakterystycznych wymiarów, by bezbłędnie odnajdywały
one swoje miejsce w zdaniach. Sieć neuronowa
na podstawie konkretnych przykładów użycia słów, przy pomocy setek tysięcy kolejno przemnażanych macierzy
ustaliła te
odległości.
Niektóre z tych wymiarów zostały już dawno zidentyfikowane jako "rzeczownik", "przymiotnik", "rodzaj",
itp. ale gdy my potrafimy opisać pojedyncze słowo najwyżej kilkoma
terminami,
komputer rozróżnia tysiąc podobnych relacji.
Takie mapy istnieją już w różnych językach i gdy wymiary wyrazów
w jednym z nich zostaną przekazane do drugiego, to mając tak wiele
charakterystycznych odległości, program z wielką
dokładnością potrafi odnaleźć odpowiednie słowa.
Dlatego przekłada bezbłędnie.
WIĘCEJ: Gideon Levis-Kraus, Budowniczowie wieży Googel.
New York Times 18 grudnia 2016
Przekład Marcin Orliński, Przekrój wiosna 2017
23 MARZEC
/ LUTY
/
BLOG 2009-2016
/ KONTAKT
NOWY TŁUMACZ GOOGLE - 2 (1)
Różnicę między dawnymi tłumaczami a tym nowym, najprościej można wyjaśnić na przykładzie w jaki sposób
komputer rozpoznaje na obrazku "kota"?
Wcześniej zaczynano od definicji, że "kot" ma cztery nogi, ogon, wąsy i szpiczaste
uszy. Maszyna bez problemu rozpoznawała większość prostych podobizn
kota, na których były widoczne te elementy. Gdy jednak pokazano jej
obrazek kota ze zwisającymi uszami, odpowiadała, że to nie jest "kot".
Szukano więc innego rozwiązania. Zamiast odgórnie ustalać co ma być "kotem", pokazywano jej
różne zdjęcia z tymi czworonogami.
Zaprogramowano też kilka poziomów. Na żadnym z nich nie było gotowych
wyników.
Na pierwszej płaszczyźnie program rozpoznawał tylko same krawędzie, to
znaczy piksele włączone lub wyłączone. Każda następna warstwa szukała w
poprzedniej jakichś wzorów,
na przykład okręgów - oczy, czy trójkątów - nos,
uszy.
Odbywało się to na kilku równoległych ścieżkach, z których każda na swój
sposób prowadziła do rozwiązania. Ta, której wynik był
prawidłowy, była podwójnie wzmacniana.
Przypominało to głosowanie
więc odpowiedź zawsze była tylko prawdopodobna, ale dzięki temu program
mógł zgadywać nawet jeśli pokazano mu sam ogon.
TO KOT (wspak też)
Po rozwiązaniu problemu z rozpoznawaniem kotów,
Quoc Le zajął
się pytaniem: czy komputer może samodzielnie nauczyć
się decydować co na obrazku jest najważniejsze?
Program sieci neuronowej dostał polecenie, aby z kadru You Tube
usunąć część
informacji. W żaden sposób nie sprecyzowano o co chodzi,
więc maszyna
przypadkowo zaczęła kasować różne fragmenty obrazka.
Po chwili Le
zatrzymał tę zabawę i wydał rozkaz, by z pomocą tych
danych, które jej pozostały, odtworzyła pierwotny obraz. Początkowo
jej się to zupełnie
nie udawało, ale ponieważ mogła tę czynność powtarzać
wielokrotnie od nowa, więc zaczęła trafiać co jest niezbędne,
by wykonać to zadanie. Za każdym razem obraz był coraz bardziej dokładny. W ten sposób powstawało jakby jego podsumowanie.
Wtedy Le zrozumiał, że podobnie można nauczyć maszynę
odnajdywać właściwe relacje między słowami a więc tłumaczyć nie
pojedyncze wyrazy, lecz całe frazy, zdania i akapity.
Problemem tym zajmował się przez następne dwa lata.
21 MARZEC
/ LUTY
/
BLOG 2009-2016
/ KONTAKT
GDYBY BÓG NIE BYŁ CHRYSTUSEM
W powieści Josepha Malegue'a pt. "Augustine" ateista pyta jednego
z bohaterów:
- Czy wierzysz, że Chrystus był Bogiem?
- To dla mnie żaden problem, problemem byłoby gdyby Bóg nie był
Chrystusem.
18 MARZEC
/ LUTY
/
BLOG 2009-2016
/ KONTAKT
NOWY TŁUMACZ GOOGLE - 1
Julian Tuwim poprosił kiedyś tłumacza, aby jeden z jego wierszy
przełożył z języka niemieckiego z powrotem na język polski.
Ten nowy przekład był zupełnie niepodobny do oryginału. Właściwie były to dwa różne wiersze.
Wykorzystałem ten pomysł
na lekcji języka polskiego w
liceum z tym, że tłumacza zastąpił program komputerowy babelfish. Podstawą jego działania był
słownik i ogólne zasady gramatyki.
Popularny obecnie
tłumacz Google stosuje analizę statystyczną.
Sprawdza w Internecie jak przetłumaczono dane słowo i z kilku możliwości
wybiera to, które zostało użyte najczęściej. Może tak porównać
nawet 5 słów naraz. Oczywiście,
poprawność zależy od tego, ile razy dana fraza znalazła się w necie.
W przyszłym tygodniu Google ma nam udostępnić program trzeciej
generacji, w którym sieć neuronowa ucząc się na przykładach,
sama sobie zbuduje
wewnętrzny model języka - "interlingua". Dzięki
temu będzie
mogła analizować każde zdanie jako jedną całość, biorąc pod uwagę
także kontekst poszczególnych wyrazów. Podobnie uczą się ludzie.
Następnym etapem ma być tłumaczenie całych akapitów.
Przed pięciu laty
opisałem to szkolne ćwiczenie:
Wisława Szymborska, Radość pisania.
|
1- oryginał:
Dokąd biegnie ta napisana
sarna
przez napisany las?
Czy z napisanej wody pić,
która jej pyszczek odbije
jak kalka?
|
2- przekład Google z
tłumaczenia na j ang.:
Gdzie
jesteś uruchomiony ten napisana sarnę
pisemne lasy?
Jest napisane, woda do picia,
która będzie odzwierciedlać jego usta na węgiel?
|
Gdy dziś ponownie sprawdziłem tłumaczenie tych samych wersów, widać już pewną
poprawę:
Gdzie przebiega, że pisane przez jelenie w lesie napisane?
Jest napisane z wodą do picia,
która będzie odzwierciedlać jej usta jak kalka?
Ciekawy jestem jak z tym trudnym zadaniem poradzi sobie nowy program
Google?
Można już porównać tłumaczenia na język angielski.
Na przykład aforyzm Borgesa:
Uno no es lo que es por lo que escribe, sino por lo que ha leido.
Nie jesteś tym, co piszesz, lecz tym, co
przeczytałeś.
Dawny tłumacz Google przełożył
z języka hiszpańskiego: One is not what is for what he writes, but
for what he has read. (na j. polski.:
Nie jest to, co
jest za to, co pisze, ale za to, co
przeczytałeś).
Nowy:
You are not what you write, but what you have read.
17 MARZEC
/ LUTY
/
BLOG 2009-2016
/ KONTAKT
JAK OKŁAMUJEMY INNYCH I SIEBIE?
Czy nie oszukujemy i nie kradniemy tylko dlatego, że w większości przypadków nam
się to nie opłaca, ponieważ ewentualna kara byłaby wyższa niż zysk?
Tak głosi dominująca teoria, którą rozwinął noblista Gary Becker (Simply
Model of Rational Crime - SMORC).
Tymczasem Dan Ariely w książce "Szczera prawda o nieuczciwości. Jak
okłamujemy wszystkich a zwłaszcza samych siebie", podaje dziesiątki
przykładów dowodzących, że większość z nas oszukuje, ale tylko w takim
stopniu, by w dalszym ciągu uważać samych siebie za uczciwych.
Każdy ma swoją granicę, której stara się nie przekraczać i własne metody
negocjacji gdy pojawi się pokusa nagrody leżącej poza nią.
Poszukujemy równowagi tak, by korzystając z nieuczciwych zachowań, mimo
to uważać się za ludzi szlachetnych.
|

Jan
Cieślikiewicz |
PS.
Istnieje prosty sposób, by się przekonać, czy człowiek jest uczciwy -
wystarczy go o to zapytać, a jeśli odpowie "tak", to z pewnością jest
oszustem. - Groucho Marx
14 MARZEC
/ LUTY
/
BLOG 2009-2016
/ KONTAKT
UNIWERSALNE
DRZEWO
W Hiszpanii wyhodowano drzewo, które rośnie 3
metry w ciągu jednego roku i dzięki swym olbrzymim liściom pochłania 10
razy więcej dwutlenku węgla niż inne drzewa. Dlatego nazwano je
"tlenowiec" - oxytree. Po sześciu latach pień ma 35 cm średnicy i jest
gotowy do ścięcia, po czym oxytree odrasta na nowo (3).
Jego drewno jest bardzo trwałe i odporne a
przy tym trzy razy lżejsze od innych. Dobrze znosi wysokie
temperatury, ale wytrzyma też 25 stopni mrozu. Nie wymaga specjalnie
urodzajnej gleby. Nie zdominuje też rosnących już drzew, bo nie rozmnaża
się z nasion.
Miód z jego kwiatów ma smak akacjowy (1).
Same plusy, tylko z wyglądu przypomina
słonecznik.
10 MARZEC
/ LUTY
/
BLOG 2009-2016
/ KONTAKT
KRYSZTAŁY CZASOWE - NOWY RODZAJ MATERII
Gdy temperatura spada poniżej zera, woda zamarza. Co to znaczy?
Woda w każdym punkcie swojej masy wygląda tak samo, natomiast kryształ
jakim jest lód ma strukturę sieciową czyli jego cząsteczki mogą drgać
tylko wokół ściśle określonych położeń zwanych węzłami sieci
krystalicznej.
W wodzie panuje symetria ciągła, nie ma żadnych miejsc zabronionych dla
cząsteczek. Gdy zmienia się ona w lód, następuje złamanie tej symetrii przestrzennej.
Noblista, prof. Frank Wilczek, którego dziadkowie pochodzili z
Polski,
wysunął teorię, że tak jak symetria zamarzającej wody zmienia się w przestrzeni,
możliwe byłoby złamanie symetrii w czasie. Powstałaby materia, której
struktura powtarzałaby się co pewien czas. Takie spontaniczne reakcje
kryształów okazały się jednak nierealne, ponieważ ich energia jest już
najniższa z możliwych. Ale właśnie wytworzono kryształy czasowe, których
cykliczne zmiany są napędzane promieniowaniem.
W związku z tym można zapytać, czy ewolucja Wszechświata jest takim
cyklicznym łamaniem symetrii? A jeśli tak, to co je wywołuje
i kto je mierzy?
WIĘCEJ (ang.):
piszą fizycy z Maryland w "Nature"
9 MARZEC
/ LUTY
/
BLOG 2009-2016
/ KONTAKT
"BIBLIOTEKA DZIADKA"
|

Laure
Prouvost |
7 MARZEC
/ LUTY
/
BLOG 2009-2016
/ KONTAKT
MÓZG WIE SWOJE
Bardzo lubiłem chodzić po lesie z Piotrem, który był biologiem
albo z leśniczym
Mirkiem. Pokazywali mi rzeczy, o których nie
miałem zielonego pojęcia.
Biolog i leśniczy wiedzieli o lesie bardzo
dużo i dlatego widzieli więcej niż ja, bo wiedzieć, znaczy widzieć.
To są proste przykłady, ale gdy wiemy jaki coś powinno mieć kolor, to w
takim kolorze to zobaczymy niezależnie od tego jaki on jest naprawdę. A to już nie
jest takie oczywiste.
Matt Lieberman, neurobiolog z Uniwersytetu
Kalifornijskiego, przesłonił zdjęcie truskawek niebieskim filtrem i widzimy je trochę zamglone, ale
poza tym wyglądają jak prawdziwe. Szkopuł w tym, że na
fotografii wcale nie są czerwone, tylko
szare.
Aby to sprawdzić, wyciąłem
fragment z truskawki,
która leży najbliżej lewego rogu obrazka i wielokrotnie go powiększyłem. Rzeczywiście,
nie ma na nim ani jednego czerwonego piksela.
Tłumaczy się to tak: kolor jest
tworzony w mózgu, który doskonale wie jak wyglądają truskawki i barwi je
na czerwono niezależnie od tego jakie fale elektromagnetyczne
napływają do oczu.
A poprawia kolor szary, bo uznaje, że ta
niebieska poświata zakrywa prawdziwy obraz talerzyka.
Wiedzieć, znaczy widzieć.
5 MARZEC
/ LUTY
/
BLOG 2009-2016
/ KONTAKT
HUMBOLDTÓW BYŁO DWÓCH
Po raz drugi czytam książkę Taylora,
The Language Animal. Porównuje w
niej dwie teorie języka:
1. Istniejące przedmioty ujmujemy pojęciami, którym przypisujemy
odpowiednie znaki. Te, wraz z innymi tworzą pewien system, którego
przykładem może być gramatyka.
2- Nie ma wyraźnej granicy między językiem a rzeczywistością. Słowa
powstawały w ciągu wieków wraz z naszą świadomością i wraz z nią
stanowią jedną całość ze światem. Deskrypcja
(1), to tylko część naszych
działań językowych. Posiadamy zdolność tworzenia i wyrażania zdań, które
mają zupełnie inne cele i funkcje niż tylko orientacja w świecie.
|

Humboldt
Aleksander 1769 - 1859 |
Według Taylora jednym z twórców nowoczesnego ujęcia języka
(2) był
Humboldt. Dlatego gdy ukazała się
jego biografa, natychmiast ją
przeczytałem. On zmienił nasze widzenie świata podobnie jak Kopernik czy Einstein. Niestety, o języku w tej książce jest
niewiele. Przywiózł swojemu bratu, który był dyplomatą teksty Inków z Ameryki Południowej i
to wszystko.
Dopiero pod koniec tej fascynującej opowieści zacząłem podejrzewać, że
Humboldt, którego jako językoznawcę znam od zawsze, to nie jest
ten sławny
Aleksander, lecz jego brat Wilhelm. Taylor posługuje się tylko
nazwiskiem a imię Wilhelma z trudem odszukałem w obszernych przypisach. To
chyba największa pomyłka jaką w tej dziedzinie
zaliczyłem, ale dzięki niej poznałem zagadnienia, do których
inaczej bym
nie dotarł.
Dowiedziałem się też, że jedno z pojęć, które wymyślił Aleksander mam na
wyciągnięcie ręki.
Na naszym dębie, którego codziennie podziwiam, jest tabliczka POMNIK
PRZYRODY.
To Aleksander jako pierwszy zaczął tak nazywać drzewa, kamienie
i miejsca, które należy chronić i zachować na wieki.
cd kwiecień
|