|
Antoni Orzech
KONTEKST
W NAUCZANIU JĘZYKA
___________________________________________________________________________
1.
W artykule niniejszym podstawowym pojęciem
językowym nie jest wyraz ani nawet zdanie, lecz
większa całość -tekst. Wyróżniając
KONTEKST ZEWNĘTRZNY, tzn. wspólny dla autora i odbiorcy
tekstu zasób wiedzy o świecie, wspólną pamięć
operacyjną i takie samo pole widzenia oraz
KONTEKST WEWNĄTRZTEKSTOWY, czyli te fragmenty
tekstu, które dookreślają inne (np. opis może
służyć akcji), autor zakłada, że zamiana
kontekstu zewnętrznego na wewnętrzny stanowi o
rozwoju języka. Inaczej mówiąc, oznacza to, że
naukę języka polskiego można ująć w ramy dwóch
tekstów: od dziecinnego okrzyku przy stole: ,,-
Mamo, pić!" do Mickiewiczowskiego Pana Tadeusza.
Ze względu na kontekst te dwa przykłady różnią
się w oczywisty sposób uzależnieniem od
kontekstu zewnętrznego. Tekst dziecka wtopiony
jest w sytuację, w której powstał. Pan Tadeusz
natomiast to świat utkany całkowicie z
kontekstów wewnątrztekstowych.
Przedstawiane dalej konkretne przykłady obrazują
różne możliwości zastosowania sformułowanego tu
założenia w nauczaniu języka polskiego.
|
1.2. Rozwój języka = T1 + kontekst
zewnętrzny
→
T1 + kontekst wewnętrzny |
PRZYKŁADY
I. Od zaimka do rzeczownika
Jednym z najprostszych ćwiczeń tekstowych jest
opis obrazka lub historyjki obrazkowej. Według
powyższych ustaleń, rysunki będą stanowić
kontekst zewnętrzny dla opisu podanego przez
ucznia. Np.:
Uczeń opisuje:
Rys. 1. Tu ona mówi do niego, żeby założył buty.
Rys. 2. On tu zakłada buty.
Rys. 3. Idą razem.
Opowiedziana
historyjka jest zrozumiała w pełni jedynie
dzięki ilustracjom. Naszym celem jest zmiana
kontekstu zewnętrznego na wewnętrzny. W tym
przypadku będzie to zamiana zaimków wskazujących
i osobowych na rzeczowniki np. przez podanie
uczniowi tytułu historyjki:
"Ciocia i Filek" oraz odpowiednie pytania
naprowadzające. W ten sposób opowiadanie
pierwsze zostaje wzbogacone o kontekst
wewnątrztekstowy, czyli T1 + kontekst
wewnętrzny:
Rys. 1. Ciocia mówi do psa Filka, żeby założył
kapcie.
Rys. 2. Filek zakłada kapcie.
Rys. 3. Ciocia i Filek idą na obiad.
W dalszym ciągu tekst ten pozostaje jeszcze w
ścisłej symbiozie z rysunkiem. Zastąpienie
zaimków rzeczownikami stanowi zaledwie pierwszy
krok w kierunku pełnego usamodzielnienia tekstu.
Następne trzy przykłady przyniosą bardziej
zaawansowane metody.
Na marginesie warto podać wyniki badań
potwierdzających przyjęte powyżej założenie o
związku częstotliwości użycia zaimków z
uzależnieniem od kontekstu zewnętrznego. J.
Einarson porównując stosunek zaimków do
rzeczowników w różnych typach tekstów otrzymał
następujące relacje:
rozmowa : zaimki - 2 : 1 -
rzeczowniki
debata: zaimki
- 1 : 6 -
rzeczowniki
proza (j.pisany)
: zaimki - 0
: 5 - rzeczowniki
Rozmowa w dużo większym stopniu uzależniona
jest od realiów zewnętrznych niż np. proza.
W tekstach wywiadów, o ilości użytych zaimków w
stosunku do rzeczowników decyduje również
wykształcenie i płeć rozmówców:
robotnicy-kobiety : zaimki 1 : 1 - rzeczowniki
robotnicy-mężczyźni
: zaimki 1 : 3 - rzeczowniki
akademicy-kobiety : zaimki 1 : 2 - rzeczowniki
akademicy-mężczyźni
: zaimki 1 : 8! - rzeczowniki
(Czyli badając typy tekstów, należy wziąć pod
uwagę wykształcenie i płeć autorów?)
Bernstein podkreśla, że różnice te nie są
wartościujące, ponieważ żadna z osób nie łamie
odpowiedniej maksymy ilości P. Grice'a: "Uczyń
swój udział (w konwersacji) tak informatywny
(ale nie bardziej informatywny), jak potrzeba".
Potwierdziły to również badania C. Holmlund z
dziećmi (8, 9 lat) z rodzin
robotniczych i akademickich. Różnica w
używaniu tych dwóch części mowy wystąpiła tylko
w rozmowie dziecko - dorosły. Między sobą dzieci
rozmawiały tym samym językiem, niezależnie od
środowiska, w jakim został on ukształtowany. Nie
ulega jednak wątpliwości, że w kształceniu
języka należy dążyć, aby uczeń jak najwcześniej
umiał wprowadzać i utrzymywać referencję również
przy pomocy rzeczowników. Umiejętność ta
pozostaje w zgodzie z ogólnym kierunkiem rozwoju
języka dziecka: zaimek - rzeczownik - fraza
nominalna - zdanie poboczne.
II. Od uczestnika do widza
Opisując jakąkolwiek sytuację zawsze zakładamy
pewną znajomość aktualnego KONTEKSTU
ZEWNĘTRZNEGO u odbiorcy przekazu. Musimy również
wybrać rolę WIDZA lub UCZESTNIKA. Ze względu na
te trzy konieczności, J. Anward wyróżnił pięć
różnych czynności językowych. Dla celów
nauczania ograniczymy się najpierw do dwóch
czynności krańcowych:
(1) - Z PERSPEKTYWY UCZESTNIKA opisz sytuację,
w której jesteś UCZESTNIKIEM. Jeżeli ćwiczenie
ma miejsce w klasie, automatycznie kontekstem
zewnętrznym staje się lekcja, np. dobrze znane
nauczycielom opisywanie czynności, którą się
zarazem wykonuje:
"wstaję z ławki, podchodzę do tablicy, biorę
gąbkę, nie, to nie jest gąbka, to jakaś
-co to
jest? - jakaś wycieraczka ze szmat, nie, z filcu
... " itd. Jest to jednak tylko stan
wyjściowy: T1 + kon. zewn. Według schematu,
należy tę samą sytuację następnie
(2) - opisać
z pozycji WIDZA i BEZ KONTEKSTU ZEWNĘTRZNEGO,
czyli zakładamy,
że odbiorca nie wie, iż
czynność ma miejsce w klasie, np.: "Gdy
nauczycielka pierwszy raz weszła do klasy, ktoś
na tablicy ogromnymi literami napisał brzydkie
słowo. Dzieci
w milczeniu czekały na jej
reakcję. - Mam nadzieję, że ten kto miał odwagę
napisać
to słowo, będzie również miał odwagę
wstać, podejść do tablicy i wymazać je -
powiedziała", itd. Pomiędzy tymi dwiema
czynnościami językowymi można wyróżnić jeszcze
(3) - przedstawienie sytuacji, w której
UCZESTNICZĘ, ale opisuję ją JAKO WIDZ,
a więc:
"Gdy pierwszy raz weszłam
do klasy..." itp. Zmieniając kontekst
zewnętrzny, Anward uzyskuje jeszcze dwa podobne
sposoby opisu sytuacji.
OD AKCJI DO OPISU
(.....)
OD CHAOSU DO
KOSMOSU
Tekst legendy:
Gdy kojot stworzył świat, przyszedł czas na
stworzenie człowieka. Zwołał więc wszystkie
zwierzęta na wielką naradę. Usiadły w lesie na
polanie. Przewodniczącym był lew i on odezwał
się pierwszy. Chciał, żeby stworzyć człowieka z
donośnym głosem, tak aby wszyscy się go bali. Po
nim głos zabrał niedźwiedź, który uznał, że to
śmieszne dawać człowiekowi głos lwa, przecież
wystraszyłby nim wszystkie zwierzęta, na które
będzie polował. Człowiek powinien być silny i
poruszać się bezszelestnie. Wtedy przemówił
jeleń. Zaproponował, aby człowiek miał wielkie
rogi, tak by wyglądał jak władca całej Ziemi.
Musi też mieć dobry wzrok i słuch. Kozioł nie
rozumiał po co człowiekowi wielkie rogi, które
łatwo mogą się zaplątać w krzakach. Rogi mają
być twarde jak kamień i ochraniać głowę. Takimi
rogami dobrze się też bodzie.
- Czy nie zapomnieliście czegoś? odezwała się
sowa. - Nikt z was nie mówił
o skrzydłach. Jak
on da sobie radę bez skrzydeł? Kret natomiast
uważał, że skrzydła wcale nie są potrzebne
człowiekowi, bo wtedy może uderzyć głową w
niebo. Najlepiej jeśli zakopie się w chłodnej
ziemi. Tam będzie szczęśliwy. I tak narada
zakończyła się kłótnią a ta szybko przeszła w
bójkę. Kojot odgryzł kretowi kawałek ogona. Sowa
wydziobała kojotowi włosy na głowie. Bójka
trwała, aż lew zaryczał i zarządził spokój.
Wtedy każdy wziął bryłę gliny i zaczął lepić
człowieka. A że pracę zaczęli późno, zastała ich
noc i wszyscy usnęli. Nie spał tylko kojot. Całą
noc lepił i nad ranem, gdy był gotowy, dał
człowiekowi życie.
Przykład
ten będzie miał formę eksperymentu, dlatego
dzielimy uczniów na dwie grupy paralelne pod
względem poziomu językowego.
1. Każdemu z uczniów grupy ,A" oddzielnie
odtwarzamy nagranie odpowiedniego tekstu, np.
legendę Indian Miwok z Ameryki Południowej,
którą on natychmiast, możliwie najdokładniej,
powtarza do magnetofonu. (Przy większej ilości
uczniów, możliwe jest przeprowadzenie całego
ćwiczenia w formie pisemnej).
Na marginesie warto dodać, iż kojot jest twórcą
człowieka w większości legend Indian obu Ameryk.
Lévi Strauss tłumaczy to faktem, że kojot, który
nie jada roślin ani nie zabija zwierząt, jest
uznany za pośrednika między niebem a Ziemią.
A teraz typowe powtórzenie tej legendy przez
jednego z uczniów (fragment)
Kiedy kojot stworzył cały świat, zwierzęta i
rośliny, oprócz człowieka, zebrał naradę na
łące, żeby go stworzyć. No i ten przewodniczący,
jak on się nazywał zapomniałem, no
i w każdym
bądź razie przewodniczący z nich powiedział, bo
miał przykład powiedzieć no pierwszy, bo był
przewodniczącym, jaki człowiek ma być. No to
powiedział, że on ma mieć mocny głos. Później
powiedział niedźwiedź, że głos jest
niepotrzebny, bo będzie straszył zwierzątka, na
które będzie polował i powiedział, że ten, że ma
być silny
i poruszać się bezszelestnie. Później
powiedział jeleń, po co być silnym i
bezszelestnym jak powinno się mieć duże rogi,
żeby pokazać, że się jest panem i wielkim
władcą.
A później koza powiedziała, że po co
mieć takie wielkie rogi, żeby przede wszystkim
zaplątać się w te krzaki, najlepiej to mieć
proste rogi, którymi można boć ... itd.
Cala wypowiedź jest taką magmą słowną i zajmuje
75% jednej strony maszynopisu. Następują
przypomnienia, powroty i powtórzenia. Ostatnie
z
czterech kolejnych powtórzeń (zob. przykład
lekcji zamieszczonej w Ojczyźnie-Polszczyźnie,
R. 92, Nr 3) kończy się jednym zdaniem:
były
jakieś zwierzęta i rośliny i jakiś ptak, co się
nazywa osa czy nie wiem i tyle.
Nagrania grupy "A" stanowią: T1 + kontekst
zewnętrzny.
2. W drugiej części eksperymentu każdemu z
uczniów grupy ,,8", przed wysłuchaniem legendy,
objaśniamy jej budowę strukturalną.
WPROWADZENIE
DO LEGENDY:
Tytuł: Jak kojot stworzył człowieka?
Wystąpią:
dziki pies - kojot i 6 zwierząt.
Podział:
trzyczęściowy:
- najpierw zwierzęta obradują jakie cechy
powinien mieć człowiek (demokracja),
- następnie biją się (wojna),
- w końcu kojot sam lepi z gliny człowieka
(samodzielne tworzenie).
W części 1. zwierzęta mówią po kolei, "według
wzrostu", od największego
do najmniejszego: lew,
niedźwiedź, jeleń, kozioł, sowa, kret. Każde z
nich na początku nie zgadza się z tym, co
powiedziało poprzednie a potem proponuje własne
cechy, które powinien mieć człowiek.
Objaśnienia te można zilustrować schematem
rysunkowym (trzecia grupa?) wraz
z
wyrażeniem mnemotechnicznym:
lew-nie-je-ko-so-k:

Ciekawe,
że sama legenda poświęcona jest problemowi, JAKI
ma być ten człowiek. Natomiast jest oczywiste,
że będzie ulepiony z gliny? Można również
postawić pytanie: Cechy jakich dwóch dowolnych
zwierząt, powinien mieć (ma?) człowiek i
dlaczego?
Odtworzenie
legendy przez ucznia z grupy "B" (bez pomocy
ilustracji).
Kiedy kojot stworzył już wszystkie zwierzęta na
Ziemi, pozostał mu człowiek. Wtedy wszystkie
zwierzęta zebrał na naradę, jak miał ten
człowiek wyglądać. Lew powiedział, że ma być
taki jak on potężny. Niedźwiedź... Jeleń
powiedział, żeby miał rogi jak on,
a baran
powiedział, że po co rogi, żeby się gdzieś w
krzakach zaplątały? Rogi, żeby tylko chroniły
głowę i powinny być twarde. Za to sowa
powiedziała, jak ten człowiek poruszałby się bez
skrzydeł. Bez skrzydeł to by nigdzie nie
zaleciał. Kret za to powiedział, że po co mu
skrzydła, jak może się zakopać w ziemi, to
znaczy, zakopać się w ziemi. I tak się zaczęła
bójka, bo nikt nie mógł się, znaczy, pogodzić i
kojot urwał kretowi ogon. Sowa wydziobała włosy
kojotowi i skończyła się bitka i mieli ulepić
człowieka z gliny i zastała ich noc i wszyscy
pozasypiali oprócz kojot, lepił, lepił całą noc,
a nad ranem już miał, stworzył człowieka.
Tekst ten stanowi: Tl + kontekst wewnętrzny.
Ważne są tu relacje między większymi
całościami, które zostały wyróżnione we
wprowadzeniu do legendy.
3. Porównanie tekstów "A" i "B".
- Uczniom obu grup odtwarzamy (zapisujemy)
typowy tekst z grupy "A" oraz typowy tekst
z
grupy "B". Żadna z grup nie wie, że tylko w
drugim przypadku legendę poprzedzało
wprowadzenie.
- Prosimy o wskazanie różnic i wyjaśnienie ich
przyczyny.
- Zdradzamy wprowadzenie.
Na podstawie tego przykładu można przeprowadzić
kilka ćwiczeń językowych. Mogą one dotyczyć
zarówno budowy tekstów, jak stylistyki, różnic
między mową a językiem pisanym czy wreszcie
praktycznych wniosków, jak się uczyć? W tym
przypadku jednak chodziło głównie o zwrócenie
uwagi na kontekst makrostrukturalny.
PODSUMOWANIE
W czterech powyższych przykładach konsekwentnie
zastosowana została zasada,
że punktem wyjścia w
nauczaniu języka jest tekst, jaki uczeń może sam
spontanicznie wyprodukować (stąd operacyjny
charakter ćwiczeń). Tekst taki jest uzależniony
od kontekstów zewnętrznych. Zakładając, że
rozwój języka polega m.in. na zastąpieniu
kontekstów zewnętrznych przez wewnątrztekstowe,
w drugim etapie powtarzano ćwiczenie tak, aby
nastąpiła pożądana zmiana kontekstów.

-------------------------------------------------------
Bibliografia
Wszystkie szwedzkie nazwiska pochodzą z książki:
l.O. Sandquist & U. Teleman (red.),
Sprakutveckling under skoltid (Rozwój języka w
okresie szkolnym), studentlitteratur Lund, 1980.
C. Lewi-Strauss, Antropologia strukturalna, PIW,
1970.
Książki poruszające tę problematykę ogólnie:
E. Hatch, Discourse and Language Education,
cambridge U.P., 1992.
V. Kohonen and N.E. Enkvist, Text linguistics,
cognitve learning and language teaching, Turku,
1978.
Ewentualnie, bardzo specjalistyczna acz
doskonała:
EV. Padućeva, Wypowiedź i jej odniesienie do
rzeczywistości, PWN, 1992.
|