rzechy antoniego

 
 
 

 

CZY POLAK JEST EUROPEJCZYKIEM?

Źródła naszej tożsamości

wg Ch.Taylora.

 

Zapis prelekcji dla ponad 100 absolwentów krakowskiej „Beczki” dominikańskiej.

W Kalwarii Zebrzydowskiej 13.02.2005.

 

 

Jan Paweł II – Pamięć

i tożsamość.

Odpowiednie fragmenty.

 

 

NEURONAUKA na podstawie trzech książek:

M. Hohol, Wyjaśnić umysł 2013

M. Hohol i P. Brożek, Umysł matematyczny 2014

P. Brożek, Granice interpretacji 2014

 

 

 

Antoni Orzech   CZY POLAK JEST EUROPEJCZYKIEM?

Źródła naszej tożsamości.

 

 „A więc polskość to w gruncie rzeczy wielość i pluralizm a nie ciasnota i zamknięcie. Wydaje się, że ten „jagielloński” wymiar polskości..., przestaje być, niestety,w naszych czasach czymś oczywistym”  JPII. Pamięć i tożsamość. . s.91.

 

Temat mojego wystąpienia składa się z dwóch części; pierwszą jest pytanie: czy Polak jest Europejczykiem? A część druga to: źródła naszej tożsamości.

Proponuję pracę w grupach. Ja omówię drugą część tematu, tzn. na podstawie 1000-stronicowego dzieła współczesnego filozofa kanadyjskiego Charlesa Taylora pt. Źródła podmiotowości, opowiem jak w ciągu 28 wieków kształtowała się tożsamość Europejczyków. A Państwo, jako grupa druga, słuchając tej mowy, odpowiedzą sobie

na pytanie: na ile Polak jest Europejczykiem i jakim Europejczykiem jest?

 

Słowo „tożsamość” staje się coraz bardziej popularne w Polsce. Mówią o niej politycy, dziennikarze i artyści, ukazała się książka Jana Pawła II pt. Pamięć i tożsamość.

W roku 1972 napisałem esej pt. Tożsamość i kryzysy, który był drukowany

w miesięczniku Znak. W tym samym roku wyjechałem do Szwecji, aby powrócić dopiero kilka miesięcy temu. Pisząc tamten tekst nie przypuszczałem, że poruszam problem, który będę zmuszony rozwiązywać przez kilkadziesiąt najbliższych lat. Swoją tożsamość dostrzegamy wyraźnie żyjąc wśród ludzi, którzy są różni od nas. Szwedzi, jako protestanci, naród żyjący w bardzo nowoczesnym społeczeństwie, które od 300 lat nie zaznało wojny, w znacznym stopniu różnią się od nas Polaków. Jakby tego było mało, pracowałem w grupie nauczycieli uczących 30 różnych języków ojczystych

i pochodzących ze wszystkich stron świata. Z większością z nich nie miałem ani jednego polskiego tematu, ponieważ oni nic nie wiedzieli o Polsce. Mój przyjaciel z Chin Czung Liu, chcąc zademonstrować wspólnotę zainteresowań, podczas jednej z naszych pierwszych rozmów mówi: ja bardzo lubię polską muzykę np. Padleki. Dopiero kilka dni po rozmowie podstawiając w miejsce „l” literę „r”, której Chińczycy nie wymawiają, rozszyfrowałem,

że Liu miał na myśli Pendereckiego albo Paderewskiego.

 

TOŻSAMOŚĆ.

Cóż to jest takiego ta tożsamość?

Etymologicznie, wszystko to, co jest w nas toż-same a więc takie same, niezmienne, najczęściej przez całe życie. A więc:

1-      SPOSÓB MYŚLENIA – czyli to, co uważamy za racjonalne lub nieracjonalne.

2-      WIZJA ŚWIATA – to, co uznajemy za rzeczywiste.

3-      SYSTEM WARTOŚCI a przede wszystkim jego źródła, bez których moralność jest tylko czystą konwencją.

 

HOMER

Pierwszym Europejczykiem, o którym możemy powiedzieć coś więcej jest bohater eposów Homera. Jest to typ wojownika. Najważniejszą dla niego jest sława.

Wojownicy nie prowadzili introspekcji, ale mieli świadomość jakiejś energii wewnętrznej, siły życiowej, której centrum umieszczali w płucach. Znali też szczególną moc zsyłaną przez bogów, był to rodzaj opętania, oszołomienia tak potrzebnego w walce. W epopejach Homera nie ma słowa, które można przetłumaczyć jako „rozum”. Oczywiście, Odyseusz myślał, ale było to tylko konkretne rozwiązywanie problemów np. jak zbudować

i wykorzystać konia trojańskiego. Nie mając żadnego oparcia ani we własnym wnętrzu ani w pojęciach języka, wojownicy zdani byli na łaskę losu i decyzje kapryśnych bogów, czyli na fatum.

 

PLATON – IDEE

Przenieśmy się teraz o 400 lat do czasów, kiedy to na małym skrawku naszego kontynentu wydarzył się cud, jakim było powstanie nowej działalności człowieka, którą Grecy nazwali „uprawą” świata, czyli kulturą. Wtedy przestało im (no, może z wyjątkiem Heraklita) wystarczać zwykłe płynięcie na fali wydarzeń, próbowali znaleźć coś trwałego

i niezmiennego. Różnie to nazywali. Najpełniej wyraził to Platon, który te ogólne, najważniejsze znaczenia nazwał ideami. Ponieważ są niezmienne i wieczne, tylko one jedynie są realne. Są też pierwsze w stosunku do świata, który jedynie niewyraźnie

je odzwierciedla. Ludzie, którzy nie mają pojęcia o ideach i żyją codziennością, przypominają mieszkańców pieczary, wpatrujących się w ruchome cienie na ścianach.

Dziś powiedziałby, gapiących się w ekran telewizora. Idee, takie jak Prawda, Piękno, Sprawiedliwość, Męstwo, tworzą harmonijny ład, przeniknięty jedną ideą, ideą Dobra. Widzenie tego świata idei, stanowi najwyższą cnotę, do jakiej zdolny jest człowiek.

W ten sposób po raz pierwszy słowo osiąga absolutną wartość. Tutaj pojawia się też możliwość wyzwolenia od fatum, czyli możliwość wolności. Skoro znam idee, znam niezmienne zasady świata a więc nie jestem całkowicie zależny od chaotycznego biegu wydarzeń, uzyskuję dystans.

 

AUGUSTYN- uwewnętrznienie idei

Przechodzimy teraz symetrycznie z V-IV w. p.n.e. do IV-V w. naszej ery.

W międzyczasie Rzymianie, odkrytą przez Greków wagę słowa, wykorzystali praktycznie.

Stworzyli system zasad, prawo rzymskie, któremu podporządkowali niezliczone ludy naszego kontynentu. W IV w. jednak nie są już w stanie poszerzać swego Cesarstwa ani nawet bronić granic (limes). Barbarzyńskie plemiona germańskie Wandali i Longobardów, buszują bezkarnie po jego terenach zakładając tam swoje państewka. Sam cesarz ucieka z Rzymu do Konstantynopola.

W tym czasie żyje wybitny nauczyciel retoryki, który wyznaje manicheizm, uważa,

że światem rządzą dwie, zwalczające się moce: siła dobra i siła zła. Po zapoznaniu się

z poglądami Platona i cudownym nawróceniu, Augustyn Afrykańczyk, późniejszy biskup Hippony i święty, wprowadza zasadniczą zmianę w filozofii Platona: uwewnętrznia idee. „In interiore homine habitat veritas” - we wnętrzu człowieka mieszka prawda – mówi.

I gdy u Greka, ład idei jest prześwietlony ideą dobra, tak Augustyn odkrywa tam Boga, który jest „interior intimo meo”. Jest to następny krok w kierunku pełnej wolności. Teraz już człowiek sam w sobie nosi prawdę o świecie, osiąga suwerenność, której rękojmią jest Bóg.

 

KILKA RENESANSÓW

Teraz wykonamy najdłuższy przeskok w czasie, przenosimy się o ponad 1 000 lat. Okres ten niewłaściwie był nazywany jako Średniowiecze i Odrodzenie, ponieważ na przestrzeni tych lat można wyróżnić kilka Renesansów. Poprzedziła je całkowita dewastacja Cesarstwa Rzymskiego. W VII wieku panują tu barbarzyńcy, rozbójnicy i zaraza. Półwysep Iberyjski zajęli muzułmanie. Miasta zamienione w ruiny opustoszały, a wraz z nimi znikło wszystko, co nie jest niezbędne do przeżycia, a więc książki, umiejętność czytania i cała odkryta i ukształtowana przez Greków i Rzymian kultura. Pozostały tylko małe wysepki przechowujące te skarby. Jedną z nich był benedyktyński klasztor na Monte Cassino.

Gdy król Franków, Karol Wielki wraz z papieżem, podejmują próbę odbudowania Cesarstwa, nakazują wszystkim klasztorom przyjęcie niezwykle humanistycznej reguły św. Benedykta. Była to pierwsza konstytucja europejska, którą przyjęły ówczesne elity.

Drugie Odrodzenie to reforma gregoriańska w XI w. Za papieża Grzegorza Wielkiego następuje rozdział Kościoła i Państwa, Tym samym został spełniony pierwszy warunek powstania naszej demokracji.

I wreszcie najważniejszy Renesans w XII i XIII w. Szczególną rolę odegrały wtedy zakony, przede wszystkim franciszkański i dominikański. Ten drugi zaznaczył się

w krzewieniu edukacji, rozwoju uniwersytetów a jego reguła to szczytowy przykład rządów demokracji.

Cały ten okres jest jednak tylko odbudowywaniem i adaptacją osiągnięć Greków i Rzymian. Jeszcze w wieku XVI niemiecki augustianin Marcin Luter, wyciąga ostateczne, praktyczne konsekwencje z zasad św. Augustyna; skoro każdy człowiek jest nosicielem idei,

czyli prawdy o świecie i o Bogu to jakiekolwiek pośrednictwo, a więc cała hierarchia kościelna, jest niepotrzebne, wystarczą wiara i uczynki. W ten sposób powstaje nowa religia. Ludzie tak odmienni jak katolicy i protestanci kwestionowali nawzajem swoje najgłębsze przeświadczenia, podstawy egzystencji, swoją tożsamość. To unicestwianie symboliczne prowadziło do okrutnych wojen religijnych.

(Warto dodać, że Polacy już w 1573 uchwalili „ekumeniczną” Konfederację Warszawską, w której „ obiecywali to sobie wspólnie (…) dla różnicy wiary i odmiany

w kościele, krwie nie przelewać”. Jest to piąty tekst powstały w Polsce, który znajdzie się na liście ONZ, Pamięć Świata).

 

CZASY NOWOŻYTNE

Tymczasem w Europie zachodniej jeszcze pół wieku później trwa religijna Wojna Trzydziestoletnia. Ginie w niej co trzeci Niemiec. W wojnie tej bierze udział Kartezjusz, człowiek o niezwykłym umyśle matematycznym. Do tej pory, cała wiedza oparta była

na przeświadczeniach, czyli na tym, co dzięki praktyce, wydaje się nam oczywiste. Przeświadczenia są niezbędne przy porządkowaniu świata, mają jednak tę wadę, że mogą być zarówno prawdziwe jak i fałszywe. Chciałbym Państwu zaproponować mały eksperyment z przeświadczeniami. Mam tutaj kostkę złożoną z dwóch kawałków drewna.

Proszę odgadnąć, w jaki sposób można ją rozłożyć?

Ci z Państwa, którym zadanie to wydaje się niemożliwe do wykonania, doświadczają działania przeświadczeń. Ponieważ zetknęliście się już wcześniej z takim połączeniem

przy pomocy klinów, wiecie jak one są zbudowane, więc wydaje się wam oczywiste,

że tej kostki nie można rozłożyć. A kto odgadł jak ją się rozkłada? Rozwiązanie podam

po zakończeniu prelekcji.

 

KARTEZJUSZ

Kartezjusz popada w totalne zwątpienie. Zachowując wiarę religijną, przestaje ufać jakiejkolwiek prawdzie o świecie. Genialny umysł Kartezjusza - jest on twórcą geometrii analitycznej, czyli połączenia matematyki (algebry) i geometrii – szukając wyjścia, stawia proste pytanie: czy jest coś, o czym w żadnym wypadku wątpić nie mogę? I odpowiada: choćbym myślał błędnie, nie mogę wątpić, że myślę - cogito ergo sum - skoro myślę, więc jestem. (Zauważył to już św. Augustyn stwierdzając: „nie możesz wątpić o własnym istnieniu”). Jeśli więc chcę poznać niepodważalną prawdę o świecie, muszę zacząć

od myślenia a nie jak dotychczas od rzeczy, czyli przeświadczeń. Muszę więc najpierw ustalić proste i jasne pojęcia, następnie w sposób przejrzysty połączyć te pojęcia

w łańcuchy twierdzeń i na końcu, według pewnej procedury, sprawdzić czy tak zbudowane twierdzenia zgadzają się z faktycznym stanem rzeczy.

To proste rozumowanie dało początek epoce nowożytnej. A ta metoda myślenia wywarła swoje piętno na wszystkich dotychczasowych dziedzinach życia a przede wszystkim stanowi punkt wyjścia dla nowożytnej nauki, która całkowicie zmieniła i zmienia świat. W religii zapoczątkowała deizm, czyli od tej pory wiara wymaga racjonalnego przekonania.

Człowiek augustiański był wolnym nosicielem idei. Kartezjusz poszerza tę wolność wydawałoby się bezgranicznie, ponieważ teraz to podmiot sam zapoczątkowuje swoje idee i może być całkowicie przekonanym o ich prawdziwości. To współtworzenie idei

i ta pewność, nadają mu godność, Godność, która stanie się nowym źródłem moralności. (Pod koniec ubiegłego roku na Ukrainie, miała miejsce pomarańczowa rewolucja właśnie w imię godności).

Epoka nowożytna zaczęła się od niezwykłego optymizmu. W Oświeceniu wierzono,

że tą nową, racjonalną metodą da się rozwiązać wszystkie dotychczasowe problemy. Chociaż te oczekiwania okazały się zbyt wygórowane, jej owocem jest np. demokratyczne urządzenie państw, oparte na godności prawa człowieka, i dążenie do zmniejszenia ludzkiego cierpienia.

 

ROMANTYZM

Człowiek u Kartezjusza zostaje sprowadzony do niezaangażowanego umysłu a więc okaleczony z pragnień i uczuć. Adam Mickiewicz pisał: „Wiara i czucie silniej mówią

do mnie niż mędrca szkiełko i oko”. Romantycy dowartościowali przeżycia szczególnie

te powstałe w kontakcie z naturą, która staje się teraz nowym źródłem moralności. Przeżycia trzeba było samemu nazwać i zinterpretować, a poprzez autoprezentację człowiek kształtuje swoją tożsamość. W tej interpretacji własnych przeżyć zwrócono uwagę na istotną rolę języka a co za tym idzie na różnorodność języków, które zaczęto porównywać, i narodów, które się nimi posługują. Tak narodził się patriotyzm i jego wypaczenie nacjonalizm.

 

Wkrótce pojawił się nowy aspekt kontaktu z naturą, którego nie da się sprowadzić tylko do pięknych widoków górskich i miłości. Moderniści np. Baudlaire opisywali „naturalną podłość człowieka”. Nastąpił kryzys afirmacji tzn. nie ma już czego afirmować. Odpowiedzią stało się odkrycie mocy afirmatywnej człowieka, tzn., świat jest dobry, jeżeli widzimy go jako dobry. Tak jak Bóg w Księdze Rodzaju „ widział, że jest dobry”.

Tu tkwią podstawy tzw. pozytywnego myślenia a więc politycznej poprawności

i pedagogiki opartej na bezwarunkowej afirmacji ucznia. (W Szwecji stopnie stawiane

są dopiero w klasie 8 i mogą być tylko pozytywne).

Krańcowym rozwiązaniem problemu z tożsamością jest rezygnacja z jakiejkolwiek tożsamości, co ma dać życiu wyższą jakość. „Kraje Europy Zachodniej są dzisiaj na etapie, który można by określić jako „posttożsamościowy” (JPII. Pamięć i tożsamość). Odpowiednie opisy znajdujemy u najwybitniejszych pisarzy współczesnych, u Prousta liczy się tylko pamięć, u Joyce’a – strumień świadomości, Musila – człowiek nie ma żadnych właściwości, Pounda – istnieje tylko powierzchnia, a także w filozofii Derridy, Foucaulta

i całym nurcie postmodernizmu.

Podobnie Herbert rezygnuje z opisu „obolałego „ja”, zamiast tego w wielu jego wierszach

i esejach, znajdujemy epifanię bytu, rzeczy istnieją same dla siebie. Słowa nabierają

tu takiej wagi jak w religijnym rytuale.

 

Sumując, jako Europejczycy, otrzymujemy w spadku szereg wartości-idei takich jak:

1-Wolność.

2-Godność.

3-Sprawiedliwość.

4-Powszechna życzliwość.

5-Próby zmniejszenia cierpienia. Nieprawdziwe jest każde dobro powodujące cierpienie.

6-Niezaangażowany rozum.

7-Twórcza wyobraźnia i samoekspresja.

8-Samospełnienie. Grupy samospełniaczy np. „Parents whithout Partners.

9-Afirmacja życia codziennego. Szwedom wystarczają ich domki, ogródki, praca i rodzina. Żadnej idei.

10- Polska idea Solidarności.

 

Doświadczenie wykazało, że krańcowa realizacja jednej tylko wartości,

np. sprawiedliwości czy wolności, prowadzi do katastrofy.

Chociaż niektóre z tych wartości pozostają we wzajemnym konflikcie, w rzeczywistości współistnieją. Pojawiło się pojęcie „umysł transwersalny”, czyli taki, który potrafi połączyć dotychczas przeciwstawne wartości jak np. nauka i religia.

Ponieważ jest wiele różnych idei i wartości, konieczne jest poszukiwanie a odpowiednią metodą staje się poszukiwanie poprzez osobisty rezonans.

 

Na zakończenie, gdyby ktoś z Państwa zapytał, co, według tego co powiedziałem powyżej, szczególnie wyróżnia Europejczyków, co stanowi nić przewodnią, odpowiedziałbym, że jest nią niezwykła relacja Europejczyków ze słowem. Z jednej strony, odkrycie, albo ustanowienie, absolutnej wagi słowa; od platońskich idei po słowa będące epifanią. A z drugiej, coraz głębsze uwewnętrznienie słowa; idee platońskie, przez Augustyna, stają się słowami, dzięki którym tworzę siebie, tworzę własną tożsamość.

 

                                                                                Antoni Orzech 2005

 

 

 -------------------------------------------------

 

 

 

 

 

 

 

 

Jan Paweł II – Pamięć i tożsamość. (Odpowiednie fragmenty). 

 

AFIRMACJA

Każde ludzkie cierpienie, każdy ból, każda słabość kryje w sobie obietnicę wyzwolenia, obietnicę radości... Odnosi się to do każdego cierpienia wywołanego przez zło...całe to cierpienie jest w świecie po to, żeby wyzwolić w nas miłość, ów hojny dar z własnego

„ja” na rzecz tych, których dotyka cierpienie. s.?

…droga królewska, którą wskazuje Chrystus, prowadzi ostatecznie do tego, że...człowiek we wszystkim znajduje Boga, we wszystkim i przez wszystko z Nim obcuje...Rzeczy,

a w szczególności osoby, nie tylko odzyskują właściwe sobie światło, które w nich zawarł Bóg jako Stwórca, ale, jeśli tak można się wyrazić, "udostępniają" Boga samego, tak jak On sam zechciał się człowiekowi objawić: jako Ojca, jako Odkupiciela i jako Oblubieńca. s.37

 

GODNOŚĆ

Godność właściwa człowiekowi, według nauki Soboru, nie zasadza się tylko na samym człowieczeństwie, ale bardziej jeszcze na fakcie, że w Jezusie Chrystusie Bóg stał się człowiekiem. s.115.... otwarł przed ludzkością perspektywę życia wiecznego poza kresem wszelkiej historii. Jest to niesłychane przeznaczenie człowieka: wezwany do godności przybranego syna Bożego... s.159. Poza Ewangelia człowiek pozostaje dramatycznym pytaniem bez odpowiedzi. Właściwą, bowiem odpowiedzią na pytanie o człowieka jest Chrystus- Redemptor hominis.

Narody Europy Środkowo – Wschodniej pomimo wszystkich przeobrażeń narzuconych przez dyktaturę komunistyczną zachowały swoją tożsamość, a poniekąd nawet

ją umocniły... pewne istotne dla życia ludzkiego wartości mniej się tam zdewaluowały

niż na Zachodzie. Tam żywe jest na przykład przekonanie, iż to Bóg jest najwyższym gwarantem godności człowieka i jego praw....podstawowym zagrożeniem dla Europy Wschodniej jest jakieś przyćmienie własnej tożsamości.... Polega ono na bezkrytycznym uleganiu wpływom negatywnych wzorców kulturowych rozpowszechnionych na Zachodzie. s.148.

 

WOLNOŚĆ

Nie ma wolności bez prawdy. Wolność jest kategorią  etyczną  …Poprzez wolność, bowiem człowiek jest powołany do przyjęcia i realizacji prawdy. Wybierając i wypełniając prawdziwe dobro…człowiek realizuje swoja wolność w prawdzie….Jeżeli wolność przestaje być związana z prawdą , a uzależnia prawdę od siebie, tworzy logiczne przesłanki, które mają szkodliwe konsekwencje moralne. Ich rozmiary są czasami nieobliczalne. s.51.

Wysuwa się (na Zachodzie) roszczenie, aby człowiek sam stanowił o tym, co jest dobre,

a co złe. s.55.

np. permisywizm moralny, rozwody, wolna miłość, przerywanie ciąży, antykoncepcja, walka z życiem na etapie poczęcia, a także na schyłku, manipulacje życiem. Program ten jest wspierany olbrzymimi środkami finansowymi, nie tylko w skali poszczególnych społeczeństw, ale także w skali światowej. Wobec tego wszystkiego słusznie można się pytać, czy nie jest to również inna postać totalitaryzmu, ukryta pod pozorami demokracji. s. 55.

Wolność trzeba zdobywać, nie można jej tylko posiadać! Przychodzi jako dar, utrzymuje się poprzez zmaganie… Całym sobą płacisz za wolność… Którędy przebiega dział pokoleń między tymi, co nie dopłacili a tymi co, musieli nadpłacać? Po której jesteśmy stronie? „Myśląc Ojczyzna”. s.79.

 

KULTURA

„Czyńcie sobie ziemię poddaną ” (Rdz.1,28) te słowa są bowiem najpierwotniejszą i najbardziej kompletną  definicją  kultury. s.85 ...Człowiek żyje prawdziwie ludzkim życiem dzięki kulturze... Naród istnieje „z kultury” i „dla kultury” s.89...

 

TOŻSAMOŚĆ

Kraje Europy Zachodniej są dzisiaj na etapie, który można by określić jako „posttożsamościowy”. Myślę, że jednym ze skutków II wojny światowej było właśnie kształtowanie się mentalności obywateli, w kontekście Europy, która kieruje się

ku zjednoczeniu. s.91.

 

EUROPA

...ewangelizacja stworzyła Europę, dała początek cywilizacji narodów i ich kulturze.... Europa żyła jednością wartości fundamentalnych w wielości kultur narodowych. ss.96,97. W wieku XX uczyniono wiele, aby

świat przestał wierzyć, ażeby odrzucił Chrystusa. Pod koniec stulecia, a zarazem koniec tysiąclecia, te destruktywne siły osłabły, pozostawiając jednak po sobie wielkie spustoszenia...s.124. Niestety, Europę na przełomie tysiącleci można by określić jako kontynent spustoszeń. Programy polityczne nastawione przede wszystkim na rozwój ekonomiczny same nie uzdrowią tych ran. Mogą je nawet jeszcze pogłębić... s.125.

 

Pamięć

Pamięć jest tą siłą, która tworzy tożsamość istnień ludzkich, zarówno na płaszczyźnie osobowej, jak i zbiorowej. Przez pamięć bowiem w psychice osoby tworzy się poniekąd

i krystalizuje poczucie tożsamości. s.149.

 

 

KARTEZJUSZ.

Wcześniej wszystko było interpretowane przez pryzmat istnienia... Od Kartezjusza filozofia staje się nauką  czystego myślenia: wszystko, co jest bytem (esse)...pozostaje w polu cogito jako treść ludzkiej świadomości. Filozofia zajmuje się bytami o tyle, o ile są treścią świadomości, a nie o tyle, o ile istnieją poza nią . s.17

Z listu Papieża do ks. J. Tischnera, 20.10.99:

„Dobrze, że Ksiądz Profesor to teraz przeczytał i napisał, co o tym myśli. Mógłbym przeoczyć sprawę Karetezjusza, a bardzo słusznie Ksiądz na to zwrócił uwagę, więc trzeba to zmienić”.

W wydaniu książkowym, „sprawa Kartezjusza” pozostała niezmieniona.

 

OŚWIECENIE

....człowiek od początku został powołany do istnienia na obraz i podobieństwo Boga (por. Rdz 1,27), a zatem jego człowieczeństwo kryje w sobie coś boskiego. s.103. ...Oświecenie, sprzeciwiło się temu, czym Europa stała się w wyniku ewangelizacji...s.101.... Człowieka – Boga, który umarł i zmartwychwstał, oświecona myśl europejska pragnęła się pozbyć, pragnęła Go wyłączyć z historii kontynentu. Temu dążeniu wielu dzisiejszych myślicieli i polityków uparcie dochowuje wierności. s.102. Europejskie oświecenie... przyniosło również dobre owoce jak idee wolności, równości

i braterstwa, które -jak wiadomo- są zakorzenione w Ewangelii... francuskie oświecenie przygotowało grunt pod lepsze zrozumienie praw człowieka... Trzeba wszakże podkreślić, że prawa te były już znane, ponieważ są zakorzenione w naturze człowieka. s.112

 

 

--------------------------------------------------------------------------

 

BIBLIOGRAFIA: Charles Taylor, Źródła podmiotowości. 2001

                          Jan Paweł II, Pamięć i tożsamość. 2005

                          Jose Ortega y Gasset, Ewolucja teorii dedukcyjnej. 2004

                          Jerzy Kłoczowski, Europa. Chrześcijańskie korzenie. 2004

                          Jadwiga Staniszkis, Władza globalizacjii. 2004