rzechy antoniego                       BLOG NA WIERZBOWEJ                        kwiecień  2011

 
 
 

BLOG

 

2009 -

czerwiec 

lipiec 

sierpień 

wrzesień 

październik 

listopad 

grudzień  

 

2010 -

styczeń 

luty

marzec

kwiecień

maj

czerwiec

lipiec  

sierpień

wrzesień

październik

listopad

grudzień  

 

2011 -

styczeń

luty

marzec

kwiecień

maj

czerwiec

 

 

Skałki

 

  www.antoniorzech.friko.pl                                 KONTAKT 

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

             

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

nasze bloki po przeciwnej stronie Wawelu   

 

---------------------

PIĄTEK 1 KWIETNIA

 

 

 

 

--------------------

WTOREK 5 KWIETNIA

 

W młodości żyłem w dwóch światach. Pierwszy z nich to ten, do którego mamy dostęp dzięki wierze. Drugi, świat widzialny, można bezpośrednio dotknąć, zmieniać, używać a przede wszystkim mieć. Ludzie z tego świata bardzo agresywnie dowodzili, że tylko on jeden jest prawdziwy. Terroryzowali terryzmem (terra = ziemia).

 

I wtedy spotkałem kogoś, kto z niezwykłą wnikliwością wykazał, że istnieje jeszcze rzeczywistość, która nie ma nic wspólnego z materią, chociaż można ją poznawać w sposób równie pewny i oczywisty. To świat słów, pojęć i znaczeń. A ja, student polonistyki, właśnie w nim widziałem swoją przyszłość.

 

Roman Ingarden tę właśnie rzeczywistość opisał w tomie "O dziele literackim". Mam przed sobą stertę notatek z wszystkich prac Filozofa. Jego wnuk Krzysztof, w sąsiedztwie buduje niezwykły dom. Ilekroć będę przechodził obok, pomyślę o człowieku, któremu zawdzięczam fundamenty świata, w którym przyszło mi żyć. 

 

----------------------------------

PONIEDZIAŁEK 11 KWIETNIA

 

Następne słowo, które zrobiło niebotyczną karierę to "zawiasy", po łacinie "cardo".

 

W pierwszych wiekach chrześcijaństwa, gdy jeszcze nie było niedzieli a uczestnikom nabożeństwa groziła śmierć, wierni na modlitwę zbierali się przed wschodem słońca potajemnie. U wejścia stał zaufany człowiek, który otwierał drzwi i ostrzegał przed niebezpieczeństwem. Nazywano go "zawiasowym" czyli kardynałem.

 

Gdy ustały prześladowania, grupa kardynałów współpracowała z papieżem. Do końca wieku XIX nie wszyscy z nich mieli święcenia kapłańskie. Zmieniono to dopiero w roku 1917 a od 1983 kardynałem może być już tylko biskup.

 

W wydawanym przez jezuitów, poczytnym tygodniku "Amerika", redaktorzy proponują aby obok istniejącego kolegium kardynałów, powstało kolegium osób świeckich, mężczyzn i kobiet, starych i młodych, przedstawicieli różnych zawodów. W naszym imieniu mieliby oni taki sam wpływ na losy Kościoła jak kardynałowie.

 

Słowo "zawiasowy" z powrotem wróciłoby na ziemię.

 

WIĘCEJ

 

---------------------

ŚRODA 13 KWIETNIA

 

W urzędzie miasta zdecydowano, że w Skałkach będzie ogromne osiedle mieszkaniowe i szosa dojazdowa.

 

W XVIII wieku Bazyliką Mariacką zarządzał proboszcz, który zamierzał spalić czarny od dymu świec ołtarz Wita Stwosza i zastąpić go modnym, marmurowym. Na szczęście nie zdążył i wcześniej sam się rozsypał w proch.

 

Na początku XIX wieku na rozkaz cesarza Franciszka I rozebrano mury obronne Krakowa. Został fragment przy Bramie Floriańskiej. Możemy sobie tylko wyobrazić jak piękna byłaby całość. Dobrze chociaż że w ich miejsce, oprócz hotelu Royal, nie postawiono kamienic.

 

Krakowski Rynek, jedno z najpiękniejszych miejsc na świecie, został w takim kształcie jak dawniej, prawdopodobnie dzięki naszej biedzie. W krajach bogatych burzono stare kamieniczki, zamiast nich budując większe i nowoczesne.

 

Podobnie jest ze Skałkami. Przetrwały, bo bez mostów, po tej stronie Wisły była zapadła prowincja. Teraz wszędzie trwa zabudowa. I pewnie zniszczymy tę perłę zieleni w samym sercu miasta.

 

 

środek obrazu poziomo przetnie szosa do planowanego osiedla

 

  SKAŁKI

 

--------------------

PIĄTEK 15 KWIETNIA

 

Nature.com                         foto                                                              rys.

  

                              

NEURONY - Komórki nerwowe - 1/40 000 milimetra

 

Patrząc na nie, dzięki nim je widzimy ale one nic o tym nie wiedzą.

 

Liczba połączeń między 100 miliardami komórek nerwowych w mózgu

 

10 0000000000 0000000000 0000000000 0000000000 0000000000

     0000000000 0000000000 0000000000 0000000000 0000000000

     0000000000 0000000000 0000000000 0000000000 0000000000

     0000000000 0000000000 0000000000 0000000000 0000000000

     0000000000 0000000000 0000000000 0000000000 0000000000

     0000000000 0000000000 0000000000 0000000000 0000000000

     0000000000 0000000000 0000000000 0000000000 0000000000

     0000000000 0000000000 0000000000 0000000000 0000000000

     0000000000 0000000000 0000000000 0000000000 0000000000

     0000000000 0000000000 0000000000 0000000000 0000000000

     0000000000 0000000000 0000000000 0000000000 0000000000

     0000000000 0000000000 0000000000 0000000000 0000000000

     0000000000 0000000000 0000000000 0000000000 0000000000

     0000000000 0000000000 0000000000 0000000000 0000000000

     0000000000 0000000000 0000000000 0000000000 0000000000

     0000000000 0000000000 0000000000 0000000000 0000000000

 

W kawałeczku mózgu wielkości łebka zapałki, jest 1 000 000 0000 (miliard) połączeń międzyneuronowych.

 

PS.

Liczba wszystkich ziaren piasku na Saharze = 1 z 22 zerami.

 

Morze Śródziemne = 1 0000000000 0000000000 0000 kropel.

 

To najbardziej skondensowany obraz morza jaki wymyślił człowiek.

Zaczyna się niewinnie bo cóż to jest 10 kropelek albo 100 a nawet milion. Ale z każdym zerem ilość wody lawinowo rośnie na potęgę niewyobrażalną. Chociaż zawsze tylko 10 razy więcej.

 

To dlatego król Indii roześmiał się gdy wynalazca gry w szachy Sissa Nassir w nagrodę zażądał tylko tyle ziaren zboża, ile zmieści się na szachownicy. Z tym, że na pierwszym polu miało być jedno ziarenko, na drugim dwa, na trzecim cztery i tak dalej kazał podwajać liczbę poprzednią. Aby spełnić jego życzenie trzeba by obsiać pszenicą całą kulę ziemską osiem razy.  

 

---------------------------

PONIEDZIAŁEK 18 KWIETNIA

 

Nasze zmysły odbierają światło, dźwięk, dotyk, ciepło i zapach.

Mimo iż nie posiadamy zmysłu czasu, w pamięci potrafimy rozpoznać co wydarzyło się wcześniej a co później a więc pamiętamy wydarzenia uporządkowane w czasie.

 

Jest to możliwe ponieważ mózg "stempluje" każde zdarzenie "pieczątką czasu" i gdy chcemy je sobie przypomnieć, szukamy cofając się jak w kalendarzu, według tych znaków. Dokładniej mówiąc, musimy zajrzeć do kilku różnych kalendarzy. Czasem też okazuje się, że pieczęcie te były słabe i już wypłowiały.

 

--------------------

ŚRODA 20 KWIETNIA

 

Sądząc po wielkości jego mózgu i budowie jamy ustnej, człowiek pierwotny mógł zacząć mówić już 100 tysięcy lat temu. Porównując różne języki, potrafimy się cofnąć zaledwie o 10 tysięcy lat i opisać wspólny nam język indoeuropejski. A co było wcześniej?

 

Wiemy, że im dalej od miejsca, które zamieszkiwali nasi praprzodkowie, tym mniejsze są różnice genetyczne między ludźmi. Psycholog Quentin Atkinson, badając podstawowe cząstki mowy, fonemy przyjął, że podobnie jest z mową. Czyli najwięcej różnych głosek powinno być w językach najstarszych a tam gdzie one powstawały najpóźniej, jest ich najmniej.

 

Porównywał 500 języków świata. Okazało się, że niektóre ludy Afryki używają ponad 100 głosek (włącznie z mlaskaniem) a w Oceanii zaledwie 13. W ten sposób Atkinson ustalił miejsce, w którym ludzie zaczęli mówić. Jest ono położone "na linii dzielącej Afrykę Południową i Środkową".

 

 

PS.

W języku polskim dźwięki sąsiednie silnie na siebie nawzajem oddziałują, można więc wyróżnić 33 - 46 głosek. W języku angielskim jest ich 45.

 

Wielu naukowców uważa, że mowę umożliwiła mutacja genu FOXP2 20 - 40 tys. lat temu.

 

--------

 

 

 

 

 

----------------

KONTAKT  CD maj