rzechy antoniego                             ZADOMOWIENIE                             styczeń  2012

 
 
 

 

BLOG

 

2009 

czerwiec 

lipiec 

sierpień 

wrzesień 

październik 

listopad 

grudzień  

 

2010

styczeń 

luty

marzec

kwiecień

maj

czerwiec

lipiec  

sierpień

wrzesień

październik

listopad

grudzień  

 

2011

styczeń

luty

marzec

kwiecień

maj

czerwiec

lipiec

sierpień

wrzesień

październik

listopad

grudzień

 

2012

luty

 

Skałki

 

  www.antoniorzech.friko.pl                         KONTAKT 

 


 

2009

ŹRóDŁOSŁóW

 

mieszkać

zamieszkiwanie

naparstek

paznokieć

rozgrzeszenie

sprawiedliwość

j. polski : szwedzki

 

2009

LUDZIE

 

MacIntyre

Heidegger

Boznańska

Vermeer

 

2009

KWIATY - DRZEWA - PTAKI

 

bodziszek

ślaz

żywokost

lepnica

poziewnik

pępawa

kozibród

słonecznik

dąb

gołębie

kos

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

                                                                                                                                                                                           nasz blok szaro-biały    

----------------------------

PONIEDZIAŁEK 2 STYCZNIA

 

W III wieku Cesarstwo Rzymskie chyliło się do upadku. Pieniądze z podatków nie wystarczały na utrzymanie legionów a handel z Indiami, wówczas największą gospodarką świata, przynosił deficyt.

 

Kapitał powiększano przetapiając stare, srebrne denary na nowe z coraz to mniejszą domieszką szlachetnego kruszcu, aż w końcu straciły one jakąkolwiek wartość. Wówczas, na przełomie III i IV wieku, Dioklecjan wprowadził złotą monetę, którą nazwał solid, czyli trwała, mocna, twarda. Ta waluta musiała mieć solidne podstawy, bo przetrwała kilkaset lat a w językach europejskich trwa aż do dziś.

 

Od niej pochodzi słowo soldat, czyli żołnierz, który kiedyś był opłacany solidami. Z tego źródła, okrężną drogą, powstała też polska nazwa. Dawniej mówiono żołdnierz, czyli ten, co pobiera żołd, z niemieckiego sold. Dawne znaczenie wyraźnie słychać w wyrazie żołdak. Mimo wspólnego rodzica, żołnierz dziś nie jest najemnikiem i brzmi szlachetnie.

 

W języku włoskim każdy pieniądz to soldi, w hiszpańskim, tylko pensja (sueldo). A gdy za spłatę długu odpowiadają wszyscy razem i każdy z osobna, mówimy, że jest on solidarny.

 

---------------------

WTOREK 3 STYCZNIA

 

 

Najpiękniejsze domy 2011  i  2010

 

--------------------

PIĄTEK 6 STYCZNIA

 

Od kilku miesięcy Google przysyłają mi do odgadnięcia takie rebusy. Myślałem, że to kod bezpieczeństwa, ale po co są zawsze dwa różne wyrazy?

 

Wiadomo, że firmy bronią się w ten sposób przed spamem, czyli niechcianą reklamą, która rozsyłana jest w niezliczonych ilościach automatycznie.

 

Żaden, nawet najlepszy program OCR, nie jest w stanie odczytać tak zniekształconego słowa. Potrafi to zrobić tylko człowiek. Dlatego, jeśli jakaś firma przyjmuje jedynie prawidłowe odpowiedzi, tym samym blokowane są te, które wysyłają serwery produkujące spam.

 

Tę zasadę, Google wykorzystały do swoich celów. Ponieważ zamierzają oni zeskanować wszystkie książki świata, mają już bardzo wiele wyrazów, z którymi maszyna nie dała sobie rady.

 

Za każdym razem, gdy zmuszają mnie do ponownego zalogowania się, obok tego słowa, które jest im znane, dodają drugie, pochodzące ze skanowanych książek. Jeśli odgadłem jeden wyraz, prawdopodobnie też dobrze odczytałem i ten drugi. Moja odpowiedź wpisywana jest wtedy do tekstu danej książki. Oczywiście, dla pewności, to samo słowo odgaduje wiele osób.

 

Tak więc, nawet nie wiedząc o tym, pomagamy w tworzeniu największej biblioteki świata.

Taka praca bardzo wielu osób, nazywana jest crowdsourcing.

 

---------------------

SOBOTA 7 STYCZNIA

 

Spotkałem ją w Skałkach nad Zalewem.

- Wygląda pan na uczciwego człowieka, powiedziała, czy mógłby mi pan pomóc?

- Jeśli potrafię?

- Na pewno. Popilnuje pan moich rzeczy, bo już raz mnie tu  okradziono, a ja się wykąpię.

- W tej wodzie? ciarki przeszły mi po grzbiecie.

- Tak, ja jestem morsicą a to bardzo zdrowe.

 

Co miałem zrobić? Zeszliśmy na brzeg, morsica rozebrała się tak, jak przyszła na ten świat, natarła jakimś olejkiem i weszła do wody.

- Mnie już kiedyś wyciągnięto nieprzytomnego z rzeki. Na głębinie wpadam w panikę, ostrzegłem ją.

- Niech się pan nie boi, ja dobrze pływam, tylko proszę krzyknąć na mnie po pięciu minutach. I popłynęła żabką.

- Tu jest 17 metrów głębokości, zawołała.

 

Gdy upłynęło pięć minut, zawróciła, wylazła na brzeg i zaczęła się gimnastykować. Cała była czerwona jakby wyszła z sauny.

- Widzi pan jak krew krąży?

- Widzę, ale mnie zimno.

- Jeszcze tylko jeden raz.

 

Gdy znów dopłynęła do brzegu, zmarznięty pożegnałem ją czym prędzej i by się rozgrzać, ruszyłem biegiem do domu.

 

------------------------

NIEDZIELA 8 STYCZNIA

 

wodór, z którego się składamy, powstał na początku Wszechświata, w pierwszych trzech sekundach. Nie jesteśmy młodzi, mamy 15 miliardów lat.

                                                Aleksander Wolszczan

20 lat temu, odkrył pierwsze planety poza Układem Słonecznym.

 

---------------------

ŚRODA 11 STYCZNIA

 

Niedawno pomyliłem gawrona z krukiem, ale to nic dziwnego, skoro i nasi dziadowie oba te ptaki nazywali wronem. Później, gdy zauważyli różnicę, mniejszemu dodali ga-, które oznacza coś gorszego (gaduła, gapa, gamoń), wroną nazwali innego ptaka a duży sam się przedstawił swoim krakaniem. Z tym, że wtedy słyszano krukanie.

 

Skorzystał też na tym wiosenny świergotek, ale jako, że jest mały i wesoły, więc został sko-wron-kiem.

 

Słowo to zawędrowało aż na sam kraniec świata, aby na wyspach australijskich, oznaczyć rajskiego ptaka. Samce stroją się tam w cudowne piórka, tańczą i śpiewają a wszystko po to, aby być wybranym przez całkiem niepokaźną samicę. Gdzie nie ma żadnych zagrożeń, tam liczy się tylko niezwykły wygląd.

cudowronek

national-geographic.pl

 

Gdy słucham krzyku naszych kruków, wyraźnie słyszę kra-kra. Czyżby one w ciągu wieków zmieniły swój dialekt? Podobnie, po szwedzku pies szczeka wof-wof a nie hau-hau. Ale psy różnie szczekają. Widocznie tam, twórcy języka, słuchali pieska pokojowego.

 

---------------------

PIĄTEK 13 STYCZNIA

 

Śnieżyca. Za oknem świata nie widać. Wywietrzniki tłuką się jakby pociąg towarowy jechał po dachu. Nawet gałęzie dębu kołyszą się na wietrze. Po tej stronie gdzie nie wieje, siedzi kilka gawronów. Schowały się za pniem. Skulone, czekają aż się trochę uspokoi. Gawronki.

 

----------------------

SOBOTA 14 STYCZNIA

 

Im więcej masz, tym więcej chcesz posiadać...

 

Nadmierna konsumpcja to problem znany nie od dziś. Adam i Ewa mieszkali w Raju, mieli wszystko. Ich grzech pierworodny polegał na nadmiernej konsumpcji. Zerwali jabłko z drzewa, mimo że nie byli głodni i go nie potrzebowali.

 

Przypowieść ta pokazuje nam, że nawet jeśli mamy wszystkiego pod dostatkiem i żyjemy jak w raju, to i tak nam mało i jest w nas ciągła skłonność (kompletnie nieuzasadniona) do konsumowania tego, czego nie potrzebujemy (a nawet tego, co jest zakazane)...

 

Bo konsumpcja działa jak narkotyk. Jeśli w przypadku stagnacji PKB, zerowego lub niewielkiego wzrostu, popadamy w depresję, to czy nie jest to uzależnienie?

 

Tomáš Sedláček Ekonomia dobra i zła.

 

-----------------------------

PONIEDZIAŁEK 16 STYCZNIA

 

Wolny jest tylko człowiek bogaty w doświadczenie. Jeśli czegoś nie znam, nie mogę sobie tego wyobrazić. Mam na myśli wiedzę wynikającą z przeżycia, nie książkową.

 

Hanna Świda-Ziemba

 

------------------------

ŚRODA 18 STYCZNIA

 

Tam, dokąd warto pójść, nie ma drogi na skróty.

Przysłowie

 

----------------------

WTOREK 24 STYCZNIA

 

Moi uczniowie lubili drudle. Są to proste rysunki i trzeba odgadnąć co przedstawiają? Ponieważ języka uczymy się najlepiej, rozwiązując jakieś problemy, te zagadki na pewno dobrze temu służyły. 

 

              ?                        ?                       ?

   

rozwiązanie

 

 

Pierwszoklasiści widzieli tu wózek, łyżworolkę, semafor, jajka na patelniach, rakietki pingpongowe i kilka innych rzeczy. Ale im wyższa klasa, tym było ich mniej.

 

Z kolei, Edward de Bono, autor lekcji uczących myślenia, w tych kółkach dostrzegł kapelusze siusiających pod murem Meksykańczyków. Dziś, powiedziałby raczej, że są to dwa łyse grubasy.

 

--------------------------

CZWARTEK 26 STYCZNIA

 

Na lekcjach de Bono, dzieci uczą się wychodzenia poza to, co dane i do czego się przyzwyczaiły. Zwykle po dwóch lub trzech podobnych do siebie doświadczeniach, uogólniamy je i powstaje w nas przeświadczenie (uprzedzenie), z którego później nie potrafimy się wyrwać.

 

 

Dobrym przykładem jest ta kostka, która składa się z dwóch części. Tylko paru moich uczniów zdołało ją rozłożyć.

 

(Kliny wyglądają tak samo z każdej strony. Dziurki są tylko na ołówki).

 

   

 

Niżej, bez odrywania ołówka, należy wszystkie kropki połączyć czterema odcinkami:

.    .    .

.    .    .

   .    .    .    

 

Większość uczniów, krążyła jak zaczarowana tam i z powrotem wewnątrz niewidocznych ram. Aby rozwiązać tę zagadkę, trzeba WYJŚĆ POZA kwadrat.

 

Zadanie to można także wykonać przy pomocy trzech linii. Jeśli pierwszy poziomy rząd kropek przetniemy pod minimalnym kątem, otrzymamy lekko opadającą prostą i gdy po kilku metrach, w odpowiednim punkcie zawrócimy, przejdzie ona przez środkowe trzy kropki. Następnie, wystarczy to samo powtórzyć po przeciwnej stronie.

 

W wyobraźni, możliwe jest nawet połączenie wszystkich kropek jedną linią. Podobnie jak wyżej, prowadzimy ją pod niewidocznym kątem, okrążamy Ziemię, albo zakrzywioną czasoprzestrzeń i lądujemy z drugiej strony w samym środku rysunku. Kontynuujemy dalej tę podróż, aby w ten sam sposób połączyć dolny rząd!

 

PS.

Gdy masz do wyboru dwie możliwości, wybierz trzecią

przysłowie żydowskie   

 

--------------------

PIĄTEK 27 STYCZNIA

 

sąsiadka na dębie

   

 

Przylatuje kilka razy dziennie. Siada na czubku gałęzi i rozgląda się dokoła. Tu się uczyła latać, więc wraca jak do domu. Ale tylko na chwilę. Jest zima. Niełatwo znaleźć coś do jedzenia. Zaraz odleci.

 

-----------------------------

PONIEDZIAŁEK 30 STYCZNIA

 

Gdy odwiedzam przyjaciół, u których jest duże akwarium, siadam na sofie tuż przy nim. Podziwiam jak wspaniale się czują ryby w wodzie. Wiją się jakby były z nią jedno. Nie przypływają, gdy pukam w szybę, choć czasem szorują po niej pyszczkami i gromadzą się tam, gdzie wpada pokarm.

 

Zupełnie nieświadome tego, co na zewnątrz. Nic nie wiedzą o naszych rozmowach, zajęciach, nawet o kocie, który ciekawie się im przygląda. Gdyby umiały myśleć po swojemu, wszystko byłoby dla nich jasne. Granice ich świata miałyby wymiary akwarium, okruchy wpadałyby w jednym miejscu, o tej samej porze a fundamentem wszystkiego byłaby woda.

 

Być może niektóre z nich, próbowałyby dociec, co też tak tam migoce za tą przeźroczystą ścianą. Rybom jednak wystarczy dotyk kamienia i łaskotanie wodorostów. Tylko   my nieustannie wychylamy się poza. Poza to, co widzimy, czego dotykamy a także poza to, co udało się nam zbudować, czy wymyślić. Ciągle poza.

 

A co jest, poza tym wszystkim? Poza naszym życiem, które się skończy, poza światem, który zginie, tak samo jak zaistniał?

 

Odpowiedź obliczona, czyli niby najpewniejsza, jest też  najbardziej absurdalna. Mówi dokładnie o tym, jak każda rzecz powstała, by z kolei dać początek czemuś nowemu, aż  na końcu tego łańcucha, cudowna całość rozpadnie się bez sensu.

 

To przecież tylko ponury żart i nic więcej.

 

Po co to wszystko?

Oto jest pytanie.    

 

 

------------------

KONTAKT  CD luty