|
27 LUTEGO
/ STYCZEŃ
/
BLOG 2009-2016
/
KONTAKT
ZNIKAJĄCA WYSPA
Na wyspce Tangier - leżącej w zatoce Chesapeake na południe od
Waszyngtonu - żyje 500 kotów i 470 ludzi. W XVII wieku zasiedlili ją
Kornwalijczycy. Bogobojni i pracowici uprawiali zboże i warzywa, sadzili
drzewa owocowe. Teraz, ponieważ nawet chwasty nie chcą rosnąć na
podmokłym terenie, trudnią się już tylko rybołówstwem.
Przez dwa wieki pod wodą znalazło się 2/3 powierzchni
wyspy. W roku 2013
opublikowano raport przepowiadający jej całkowite zatopienie w
ciągu kilkunastu lat. Mieszkańcy walczą o budowę muru, który
by ich chronił przed falami cyklonów. Widzą erozję brzegów i temu chcą zapobiec, w
globalne ocieplenie nikt tu nie wierzy.
26 LUTEGO
/ STYCZEŃ
/
BLOG 2009-2016
/
KONTAKT
JESZCZE TYLKO DASZEK
21 LUTEGO
/ STYCZEŃ
/
BLOG 2009-2016
/
KONTAKT
JAK KULTURA DETERMINUJE BIOLOGIĘ?
|
|
W roku 1835 amerykańscy misjonarze transportowali wymierające plemię
Indian z wyspy San Nicolas. Po drodze zatrzymali się na jednej z
bezludnych wysepek. Uciekając przed nadciągającym sztormem
pozostawili na
niej młodą kobietę. Przeżyła tam samotnie 18 lat. Z kości robiła igły i
noże, z suszonych jelit, liny a haczyki z muszli. Żywiła się darami
morza i roślinami. Wszystkiego nauczyło ją plemię. Gdy ją odnaleziono,
wydała ucztę na cześć swoich wybawców. Teraz
Joannę Marię czekała inna samotność,
była ostatnią przedstawicielką swojego ludu. W nowym środowisku wszyscy
Indianie z jej wyspy wymarli.
W roku 1000 Wikingowie dotarli na Grenlandię. Przez 500 lat hodowali tam
krowy, owce i uprawiali rolę. Gdy nastała Mała Epoka Lodowcowa, stracili
wszelkie możliwości życia i wymarli. Nie przejęli zwyczajów tubylczych Inuitów, bo pogardzali nimi jako dzikim ludem.
Tysiące lat temu człowiek porzucił swój naturalny stan. Ponieważ wytwarzał dzidy i narzędzia kamienne,
niepotrzebne były mu kły i pazury.
Futro zastąpił skórami zwierząt. Mając słabe uzębienie musiał gotować i
rozdrabniać pokarm. Nawet żołądek mamy o dwie trzecie mniejszy a jelita
krótsze niż małpy podobnej wielkości. Kultura, którą sami tworzyliśmy
zmieniła naszą biologię. Wyzwoliła nas od pełnej
jedności z przyrodą, która
przekazywana genetycznie, całkowicie determinuje byt zwierząt.
|
14 LUTEGO
/ STYCZEŃ
/
BLOG 2009-2016
/
KONTAKT
AGROWŁÓKNINA
Bratki nakryłem agrowłókniną
"WŁÓKNINA" bo "włókno", czyli len po dwukrotnym wyczesaniu.
Prasłowiańskie "welko" = "wlec".
Podobnie: "włóczka", "włóczęga", "włócznia" - długa kopia przywiązana do
konia, wlokła się po ziemi.
PS.
RYNEK od niemieckiego "ring" = "pierścień" dookoła ratusza (rathaus).
Spolszczono: dźwięczne "g" --> "k".
"in" --> "yn"
Wstawiono "e" i polska nazwa gotowa.
13 LUTEGO
/ STYCZEŃ
/
BLOG 2009-2016
/ KONTAKT
ALTERNATYWNE ŚWIATY
Posiadamy zdolność tworzenia rzeczywistości równoległych do tej, którą
poznajemy zmysłami.
Na początku z niewielkiej liczby dźwięków i reguł, którymi je łączono
powstał świat naśladujący ten rzeczywisty, ale całkowicie odmienny,
czyli język. Człowiek miał nad nim nieporównywalnie większą władzę, niż
nad tym pierwszym. Mógł próbować różnych wersji działania bez ryzyka
nieuniknionych konsekwencji.
Jedną z najważniejszych rzeczywistości alternatywnych
zapoczątkowano gdy
ludzie zaczęli wymieniać między sobą różne przedmioty. Najpierw
dostawali coś za coś, ale o wiele prostszy sposób
zastosowali Sumerowie około 3 000 p.n.e. Wszystko wymieniali za
odpowiednią ilość jęczmienia. Wypalano nawet
specjalne miarki, którymi
go mierzono.
Zboże jednak zajmowało zbyt dużo miejsca i zostało zastąpione przez rzadki
metal, srebro. W Mezopotamii, w połowie trzeciego tysiąclecia 8,33 grama
srebra nazywano szekielem. Bracia Józefa sprzedali go w niewolę do
Egiptu za 20 szekieli czyli 166 gramów srebra.
szekiel z Tyru
Pierwsze monety wybił Alyattes, król Lidii - wschodnia Anatolia - w roku
640 p.n.e. Miały ustaloną wagę i były opatrzone znakiem, że władca
poręcza zawartość drogiego kruszcu.
Ich fałszowanie karano torturami i śmiercią.
Dziś oprócz pieniędzy, które nosimy przy sobie, często płacimy kartą
czyli samymi liczbami, zapisanymi gdzieś w banku. Zamiast króla, to bank
gwarantuje, że w każdej chwili możemy je wybrać w dowolnej walucie. Byle
tylko nie wszyscy na raz ponieważ realnej gotówki znajduje się tam niewiele.
Reszta jest w obiegu, na przykład pożyczona przedsiębiorcom, którzy ją
zwrócą dopiero w przyszłości gdy sami zarobią. Istnienie tych pieniędzy
jest więc potencjalne, opiera się na wierze, że wszystko będzie dobrze,
rozwój będzie trwał i liczby tego długu za kilka lat się zmaterializują.
Ten alternatywny świat wyrosły z miarek jęczmienia, rozwinął się w tak
skomplikowaną ekonomię, że nikt jej do końca nie może zrozumieć. I nie
chodzi tu tylko o nasze umysłowe ograniczenia. Zasady chaosu, które
kierują jego rozwojem są bardziej złożone niż przepowiadanie pogody,
gdzie nawet motyl może wywołać burzę. W ekonomii samo przewidywanie
wpływa na zmiany kursów, czyli poznanie zmienia to, co jest
badane.
Jak w fizyce kwantowej.
6 LUTEGO
/ STYCZEŃ
/
BLOG 2009-2016
/ KONTAKT
ZAMIAST PROGRAMOWANIA - MASZYNY UCZĄ SIĘ SAME
Program Front Page, w którym piszę te strony nie potrafi kodować
litery "ó". Jej symbolem jest "ó". Jeśli tekst jest dłuższy, to zamiast
poprawiać ją w każdym miejscu HTML, wystarczy otworzyć cały
kod w Notepad++ i wpisać rozkaz: zamień ó na ó. Zadanie zastanie wykonane w mgnieniu oka.
Do niedawna podobnie działał też tłumacz Google. Jeśli polecono mu przekład
jakiegoś zdania z języka polskiego na angielski, szukał tej frazy w
katalogach gotowych tłumaczeń.
PROGRAMOWANIEM zapisano różne mechaniczne czynności nawet tak
skomplikowane jak gry w szachy czy go.
Poza jego zasięgiem pozostaje jednak bardzo wiele zadań, które dla człowieka są dziecinnie proste, na przykład chodzenie, branie do ręki różnych przedmiotów,
czy rozpoznanie na fotografii kota.
Ponieważ nikt nie wie dokładnie na czym polega pokonywanie przeszkód
przy pomocy dwóch kończyn, dlatego tak trudno jest ten proces
zaprogramować. Ćwiczyliśmy go przez miliony lat odkąd nasza pramatka
zeszła z drzewa a i teraz trzeba trochę czasu zanim dziecko go sobie
przyswoi.
Podobnie jest z "kotem". Człowiek widzi 8 obrazów na sekundę przez 10
godzin dziennie. To pomnożone przez lata, daje astronomiczną liczbę
porównywania różnych wzorów, które jest niezbędne także przy chodzeniu.
O milionach lat ewolucji samego oka nie wspominając.
Aby przekroczyć wąski zakres czynności dających się zaprogramować,
naukowcy różnych dziedzin pracują nad tym, by komputery uczyły się same.
Daje się im na przykład mnóstwo zdjęć. Na jednych jest adnotacja "tu
jest kot" a na drugich "tu nie ma kota". Program porównując je w końcu
sam potrafi rozpoznać tego czworonoga.
to kot (wspak też)
Ludzie, którzy nad tym pracują, nie wiedzą jeszcze jak on to robi?
Tak samo jest z nauką przekładu. Komputer porównuje miliardy podobnych
wyrażeń w dwóch językach i dochodzi do zasady na czym polega
ich podobieństwo.
Program, który potrafi rozpoznawać kota, nie zrobi nic innego ponieważ
inaczej niż my, komputery nie mają jednego modelu świata i nie umieją
wnioskować.
My tego wszystkiego uczyliśmy się wspólnie każdą komórką naszego
ciała przez miliony lat a teraz sami staramy się stworzyć coś "na
podobieństwo nasze" w bardzo ograniczonym czasie.
Korzystałem z wypowiedzi Emmanuela Mogeneta, inżyniera w Google Research.
1 LUTEGO
/ STYCZEŃ
/
BLOG 2009-2016
/ KONTAKT
GLASTONBURY
Zaczęło się od księżyca. Tak świecił ubiegłej nocy w Glastonbury.
Wygooglowałem, że to miasteczko jest miejscem narodzin
chrześcijaństwa na Wyspach Brytyjskich. Tam zbudowano pierwszy kościół
a w nim ukryto kielich, z którego Jezus i uczniowie pili wino podczas
Ostatniej Wieczerzy, tzw. Święty Graal.
Inna legenda związana z Glastonbury jest jeszcze bardziej fantastyczna.
Miał je odwiedzić Józef z Arymatei wraz z młodzieńczym Jezusem.
Aby poznać co o tym sądzą historycy, zajrzałem do ponad
tysiącstronicowej
księgi Normana Daviesa, Wyspy. O Glastonbury
wspomina on jednym zdaniem w związku z popularnością tej legendy w
kościele protestanckim. Miała ona dowodzić, że chrześcijaństwo do Anglii
nie przyszło z Rzymu, tylko bezpośrednio z Izraela. W rzeczywistości,
początki Kościoła Davies opisuje na kilkunastu stronach
zapełnionych imionami pierwszych świętych rzymskich i
celtyckich oraz
nazwami miejscowości, w których zbudowano kościoły. Uzupełnia je mapą, na
niej zaznaczono "zlikwidowane przez protestantów klasztory"
benedyktyńskie, kluniackie, cysterskie, kartuzjańskie i augustiańskie. A
jest ich 105.
W prawdziwość tej legendy prawdopodobnie wierzył poeta, malarz i mistyk,
William Blake (1757-1827). Pod jej wpływem napisał wiersz, który był
nieformalnym hymnem Anglii.
Jerusalem
And did those feet in ancient time
Walk upon England's mountain green?
And was the holy Lamb of God
On England's pleasant pastures seen?
And did the Countenance Divine
Shine forth upon our clouded hills?
And was Jerusalem builded here
Among these dark Satanic mills?
Bring me my bow of burning gold:
Bring me my arrows of desire:
Bring me my spear: O clouds unfold!
Bring me my chariot of fire.
I will not cease from mental fight,
Nor shall my sword sleep in my hand
Till we have built Jerusalem
In England's green and pleasant land.
|
Jeruzalem
A czy te stopy w dawnych czasach
Znaczyły Anglii górskie drogi?
I czy Baranek Boży hasał
Po naszej Anglii łąkach błogich?
Czy Pańskie Lico rozjaśniało
Nasze spowite mgłą wyżyny?
A Jeruzalem, czy tu stało,
Gdzie Szatan sklecił swoje młyny?
Mój łuk złocisty niech przyniosą:
I moje strzały pożądania:
I moją włócznię: O niebiosa!
Mój rydwan ognia niech tu stanie.
W bitewnym niech nie padnę szale
I niech w mym ręku miecz nie zaśnie,
Aż zbudujemy Jeruzalem
Tu, na angielskiej ziemi właśnie.
przełożył Maciej Froński |
|