27 MAJA
/ KWIECIEŃ
/
BLOG 2009-2016
/ KONTAKT
Zapewniam was, wszystko co zrobiliście
dla
jednego z tych najmniejszych moich braci,
zrobiliście dla mnie.
Czego nie zrobiliście dla
jednego z tych najmniejszych,
tego nie zrobiliście dla
mnie.
Mt 25,40,45
na krakowski Rynek, by choć
przez chwilę pobyć wspólnie z biedakami w Sejmie,
przyszło nas mniej niż siedzących
tam w restauracjach
25 MAJA
/ KWIECIEŃ
/
BLOG 2009-2016
/ KONTAKT
WŁADZA I MATKA
PS
człowiek w garniturze to
Krzysztof Pręgowski
24 MAJA
/ KWIECIEŃ
/
BLOG 2009-2016
/ KONTAKT
GDZIE JEST MOJE "JA"?
"Z obfitości serca mówią usta"
powiedział Jezus, kończąc swoją przypowieść o tym, że drzewo poznajemy
po jego owocach. U Żydów to serce było ośrodkiem myślenia. Podobnie jest
w wielu innych kulturach a ich członkowie są zaskoczeni dowiadując się,
że Europejczycy myślą głową.
Malezyjczycy swoją jaźń
umieszczają w wątrobie i o dobrym samopoczuciu mówią: "moja wątroba ma się
dobrze", a "moja wątroba była bardzo mała" znaczy, że "było mi
wstyd".
Upaniszada
"Brahma" przedstawia cztery równoważne miejsca, w których znajduje się
nasze "ja" i są to: pępek, serce, gardło i głowa.
Psychologowie potrafią punkt lokalizacji samego siebie
przesunąć na niewielką odległość poza ciało. Uczestnikowi
eksperymentu pokazują jego własny wirtualny obraz stojący przed nim
samym i odwrócony plecami. Gdy go dotykają, realny człowiek odczuwa
jakby był "z przodu przed sobą".
"Wyjście z ciała" potwierdzają też
piloci samolotów myśliwskich, mistycy i powracający z zaświata,
o bilokacji świętych nie wspominając.
Niezwykłe położenie
swojego
"punktu zero" opisał pewien niewidomy mówiąc, że znajduje się on u niego w
głowie, ale trochę na lewo od środka ciała, które
w ogóle odczuwa
asymetrycznie. Okazało się, że widzenie w prawym oku stracił mając 7 lat
a w lewym sześć lat później i dlatego jego "ja" jest nieco przesunięte w
tę stronę.
Lokalizacja jaźni ma więc związek
z własnym obrazem ciała a ten z kolei zależy od skomplikowanych
czynników psychologicznych i społecznych.
Na przykład mężczyźni przeważnie
mylą się w oszacowaniu swojego wzrostu.
Oczywiście, zawsze na plus.
---------------------------
Panie
zechciej mi dać duszę, która nie
zna nudy,
szemrania, wzdychań i użalań
i nie pozwól ażebym
przejmował się
zbyt wiele
czymś co się
teraz panoszy, a co
nazywa się "ja".
Obdarz mnie zmysłem humoru,
daj mi łaskę rozumienia żartów,
abym zaznał w życiu trochę
szczęścia
oraz innych mógł nim obdarzyć.
Tomasz Morus, ścięty 6 lipca 1535
za odmowę złożenia przysięgi Henrykowi VIII

"jeśli zaufasz pięciu
zmysłom
świat zbiegnie się w
laskowy orzech"
Zbigniew Herbert, Kłopoty małego stwórcy
WIĘCEJ: Andrzej Franaszek, Herbert Biografia I. Niepokój
Herbert Biografia II. Pan Cogito 2018
w sumie dwa tysiące stron
22 MAJA
/ KWIECIEŃ
/
BLOG 2009-2016
/ KONTAKT
DLACZEGO WŁOSI MÓWIĄ "FELICITA"
A MY "SZCZĘŚCIE"?
Język, tak jak i wszystko inne, w
ciągu tysiącleci rozwijał się ewolucyjnie. A więc na jego kształt
wpływało też środowisko, w którym ludzie go używali. Jeśli tak, to tam
gdzie jest ciepło, wyrazy powinny zawierać więcej dźwięcznych
i otwartych samogłosek niż w krajach północnych, gdzie mówiący
chroniąc się przed zimnem, nie otwierają ust zbyt szeroko.
Dlatego też pewnie tak mało mówią. Częściej
zaś rozmawiają w zamkniętych pomieszczeniach i lepiej słyszą siebie
nawzajem, więc ich mowa nie musi być dźwięczna.
Dlatego Włosi mówią "maniana", "amore",
"felicita" a my: "nazajutrz", "miłość", "szczęście".
Jeszcze wyraźniej słychać to na
Hawajach gdzie pierwsze zdanie Elementarza brzmi:: "Ua hapa nae
ka mahele ana i ka hana ma na aina" a najwyższe wulkany nazywają się : Mauna Kea i Kilauea. To tak, jak gdy
my mówimy: "hulali mali na
polu i pili kakao" - Julian Tuwim, "Pegaz dęba". Nic dziwnego, że
wystarcza im tam tylko 12 fonemów - odrębnych dźwięków.
Teorię zależności mowy od klimatu
sprawdzono na wielu językach z całego świata i z grubsza
okazała się
prawdziwa.
WIĘCEJ: Marcin Ryszkiewicz,
Języki gorszego sortu. G.W. 21 maja 2018
21 MAJA
/ KWIECIEŃ
/
BLOG 2009-2016
/ KONTAKT
GENY INKÓW
Badania genetyczne pozwalają archeologom i historykom dotrzeć do
niedostępnych dotychczas faktów. W ten sposób ustalono właśnie skąd się
wzięli Inkowie?

Hiszpańscy konkwistadorzy podbijając państwo Inków zniszczyli wszystkie
mumie ich władców. Nie można więc badać szczątków dawnych mieszkańców
Peru i Ekwadoru. Najeźdźcy prowadzili jednak archiwa dokumentujące rody
królewskich potomków. Znaleziono więc 18 mężczyzn, których pochodzenie
da się ustalić na podstawie zachowanych akt. Ich geny porównano z trzema
tysiącami rdzennych mieszkańców Ekwadoru, Boliwii i Peru. Okazało się,
że potomkowie inkaskich władców są spokrewnieni z ludźmi żyjącymi na
peruwiańsko-boliwijskim płaskowyżu z okolic Titicaca i Altiplano.
Według indiańskich mitów dawno temu stwórca ludzi Viracocha
zesłał im swoje dzieci -Inków- by te nauczyły ich jak być ludźmi i czcić
boga Słońce. Te słoneczne dzieci przybyły z okolic jeziora Titicaca a
więc z miejsc, w których dziś jeszcze żyją ich potomkowie.
W ten sposób nauka potwierdziła prawdziwość legendy według której
przybysze nauczyli tubylców jeszcze budowy domów, wytwarzania narzędzi
oraz ubrań i w podaniach zostali uznani za wysłańców boga Słońce.
16 MAJA
/ KWIECIEŃ
/
BLOG 2009-2016
/ KONTAKT
- CZARNO TO WIDZĘ! - E TAM...

15 MAJA
/ KWIECIEŃ
/
BLOG 2009-2016
/ KONTAKT
KULTURA GROBÓW JAMOWYCH
W ciągu tysiącleci Europę kolejno zaludniały trzy wielkie migracje.
1- 45 tysięcy lat temu przybyli tu łowcy-zbieracze z Afryki.
2- Przed 9 tysiącami lat przywędrowali rolnicy z Bliskiego Wschodu.
3- I jako ostatni 4,5 tys. lat temu, z euroazjatyckich stepów wozami i na koniach przyjechali ludzie z kultury grobów jamowych
- KGJ.
Te trzy populacje stworzyły nas Europejczyków.
|
grób
jamowy znaleziony w moich rodzinnych stronach niedaleko Przeworska
- od tej
miejscowości pochodzi też nazwa grupy kulturowej |
Przez setki lat pasterze i jeźdźcy żyli obok siebie i jak wskazują
badania genetyczne, tylko sporadycznie łączyli się w pary.
Okiełznanie konia dawało plemionom KGJ ogromną przewagę nad innymi, nic więc
dziwnego, że panowali na stepach ciągnących się od Węgier
aż do Chin. To
oni roznieśli swój język nazwany praindoeuropejskim, z którego
pochodzi połowa wszystkich narzeczy na świecie. A stało się to w sposób
naturalny, podobnie jak obecnie rozprzestrzenia się język angielski.
W końcu jednak ulegli
bardziej wojowniczym jeźdźcom, Turkom i Mongołom.
WIĘCEJ: "Nature" i "Science"
14 MAJA
/ KWIECIEŃ
/
BLOG 2009-2016
/ KONTAKT
SAMOSIEJKI NA BALKONIE
W styczniu, gdy bratki przetrwały śnieżne zamiecie,
nakryłem
je włókniną, którą po sąsiedzku dostałem od Basi.
W lutym było kilka mroźnych nocy.
W marcu zdjąłem nakrycie i czekając czy odżyją, na środku skrzynki
posadziłem po jednym krzaczku nowych kwiatów.
Tymczasem zamiast bratków pojawiły się pędy przypominające portulaki,
które kwitły tu w lecie.
Pewnie to samosiejki. Jeśli wyrosną, będę miał zatrzęsienie tych
pięknych kwiatów
i na dodatek wiedzę o tym jak je zasiać ponownie.
7 MAJA
/ KWIECIEŃ
/
BLOG 2009-2016
/ KONTAKT
BIEDNI I BOGACI W KRAJU BOGATYM I BIEDNYM
| |
W
Szwecji 10% najlepiej zarabiających
dostaje
2 x więcej od tych 10%,
którzy
zarabiają najmniej |
|
W
Polsce 10% najlepiej zarabiających
dostaje 5 x więcej od tych 10%,
którzy
zarabiają najmniej |
|
|
BIEDNI? |
|
BOGACI |
|
BIEDNI |
|
BOGACI |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| |
|
|
|
|
|
|
|
|
im mniejsze nierówności, tym szybszy i trwalszy wzrost
gospodarczy - MFW
WIĘCEJ Jan Zielonka, Kontrrewolucja. Liberalna Europa w odwrocie 2018
4 MAJA
/ KWIECIEŃ
/
BLOG 2009-2016
/ KONTAKT
A NIE BĘDZIEMY WIEDZIELI KIM JESTEŚMY
odbierzcie nam prawo pomocy ludziom tonącym w morzu,
a nie będziemy wiedzieli, kim jesteśmy.
Etos śródziemnomorski opiera się na bezwarunkowym udzielaniu pomocy tym,
których życie jest zagrożone - zanim w ogóle spytamy,
kto, skąd, z jakiego Kościoła i narodu...
Krzysztof Czyżewski - współtwórca Ośrodka "Pogranicze" i "Podręcznika
dialogu"
3 MAJA
/ KWIECIEŃ
/
BLOG 2009-2016
/ KONTAKT
Z WIELKOŚCI I PIĘKNA
Beznadziejni głupcy są wszyscy,
którzy nie poznali Boga.
Widzieli piękno a nie dostrzegli Tego, który jest.
Patrzyli na Jego dzieła i nie pomyśleli o Twórcy.
Ogień, wiatr, fale powietrza,
ruchy
gwiazd i wzburzone morze
lub światła niebieskie uznali za bóstwa, które rządzą światem.
Jeśli zachwyceni pięknem wzięli je za bóstwa -
winni byli wiedzieć, że wspanialszy jest ich Władca,
który jest Twórcą wszelkiej piękności.
Jeśli ich moc i działanie wzbudziły podziw -
powinni uznać, że potężniejszy jest Ten, kto je
uczynił.
Bo z wielkości i piękna stworzeń
przez podobieństwo
poznaje się ich Stwórcę.
Księga Mądrości 13, 1-5
WIĘCEJ Michał Heller,
Bóg i nauka 2012
|