ZADOMOWIENIE

 

ZADOMOWIENIE

 

www.antoniorzech.eu

 
 

 

 

 

 

 

 

 

PIRAHA - najdziwniejszy język świata                                                        

 

 

 

 

W Brazylii nad Amazonką żyje plemię Piraha, które mówi najprostszym językiem na   świecie.  Utworzyli go zaledwie z 3 samogłosek i 8 spółgłosek.

Używają tylko czasu teraźniejszego.

Pewnie dlatego nigdy nie planują i nie oszczędzają. Nie robią nawet zapasów żywności. Często   stosują głodówkę ale po to, by być twardym. Śpią krótko w różnych porach dnia. Historia Piraha nie sięga dalej niż pamięć najstarszego z nich, pokrewieństwo zaś obejmuje tylko rodziców i ich dzieci.     

 

W języku Piraha nie ma liczby mnogiej a liczebniki jeden i dwa różni tylko wysokość tonu. Gdy jest czegoś więcej, mówią: wiele. Dzieci uczące się w szkole  portugalskiego nie były w stanie opanować żadnej większej liczby i zamiast pięć czy siedem mówiły: trochę.   

 

Podobnie jest z kolorami. Rozróżniają jasny od ciemnego natomiast barwy określają

przez porównanie na przykład, że coś jest jak krew.           

 

Wyraźnie, osobnym słowem xibipiio, oddzielają to, czego doświadczyli osobiście, od spraw nieważnych, znanych im tylko ze słyszenia.

Wydawałoby się, że jest to język łatwy do nauczenia. Nic podobnego. Każdą sylabę trzeba  wypowiedzieć w odpowiedniej tonacji ponieważ jej zmiana powoduje zmianę znaczenia wyrazu. Tonalność jest tu tak ważna, że pewnych zdań nie trzeba mówić, można zaśpiewać lub zagwizdać samą melodię i będzie wiadomo, że małpa ucieka. Na polowaniu porozumiewają się gwiżdżąc jak ptaki. 

Obecnie żyje około 400 Indian Piraha.   

 

Tu mówi Piraha - YouTube  

 

---------------------------------------------------------------

Gdy mój siostrzeniec wracał z wakacji, przedszkolanka mówiła:

- O, słyszę, że byłeś u babci.

Pawłosiów leży bliżej Lwowa i ciągle tam jeszcze mówią śpiewnie. Potrafię i lubię tak zaciągać. Gdy w XIV wieku zrezygnowaliśmy z wymawiania długich samogłosek (pamiątką jest "o" kreskowane) a akcent stale pada na przedostatnią sylabę, o wiele trudniej jest nam mówić tak melodyjnie jak Rosjanie czy Szwedzi.

 

 

W języku żyjącego nad Amazonką plemienia Indian Piraha, te same słowa wymawiane w różnych tonacjach, znaczą zupełnie co innego. Dlatego całe zdanie można zastąpić mruczeniem lub gwizdaniem a stojąc na jednym brzegu rzeki przekazują sobie informację na drugi brzeg, wyśpiewując tylko "ha, ha, ha". Gdy mówią o dzieciach, ich język staje się piskliwy jak mowa maluchów. Kobiety zamiast głoski "s" używają "h" a wszystkie inne wymawiają bardziej gardłowo przez co mniej dźwięcznie niż mężczyźni. W domu nie muszą krzyczeć.

 

Do każdego czasownika dodają cząstkę informującą czy mówiący

1- widział to, o czym mówi,

2- słyszał,

3- czy tylko się domyśla.

Czasowniki są dokładne i bardzo rozbudowane.

Zdanie "to dobrze pachnie" jest u nich jednym słowem, które znaczy:

"sprawia-mi-przyjemność-ten-dym-który-dociera-do-mojego-nosa-gdy-mijam-twoje-ognisko".

 

Nie mają nazw dla liczebników i kolorów.

Cztery barwy: czerwony, czarny, biały i niebieski potrafią kategoryzować określając je opisowo na przykład, że coś jest jak krew. Natomiast liczenie jest im tak niepotrzebne, że nie rozumieją samej jego idei. Matka jeśli ma kilkoro dzieci, to zna każde po imieniu. Wie też, które z nich jest najstarsze czyli pierwsze: kaoi xapai kaopa? - "kto wyszedł z brzucha na głowie?"

A o najmłodsze trzeba zapytać: kaoi tiapao kaopa? "Kto wyszedł z brzucha na tyłku?"

 

WIĘCEJ: Daniel L. Everett, Język - narzędzie kultury 2018

 

------------------------

MÓWIĘ, ŻE MYŚLĘ

 

(1) Jeden z najwybitniejszych językoznawców Noam Chomsky twierdzi, (2) że podstawy gramatyki mamy wrodzone. Każdy przynosi je ze sobą na ten świat i dlatego dzieci tak szybko mogą opanować nawet najtrudniejszy język. Na przykład polski.

 

Koronnym dowodem jest to, że w gramatykach wszystkich języków występuje rekurencja.

Ten prosty mechanizm zastosowałem na początku tego tekstu. Polega on na tym, że w zdaniu złożonym, drugie zdanie odnosi się do pierwszego, czyli to (2) o gramatyce do (1) Noama Chomsky'ego.

Prostszy przykład: Jan powiedział, że przyjdzie, tu zachowanie chłopca wynika z tego, co on powiedział.

 

I rzeczywiście, we wszystkich znanych językach można było zbudować podobne wyrażenia.

We wszystkich, z wyjątkiem języka amazońskiego plemienia Piraha.

Indianie powiedzieliby: Jan przemówił. On przychodzi.

Zamiast zdania złożonego mają opowieść z dwóch zdań prostych. Myślenie swoje czy innych, zastępują mówieniem.

 

 

 

 

 

Jest wiele słów typowych dla zdań rekurencyjnych, oprócz powiedzieć, mamy: myśleć, wierzyć, sądzić, chcieć,

obiecać, itp.

 

 

 

 

 

 

 

To z kolei dowodzi, że gramatyka nie jest nam dana w genach, lecz kształtuje ją kultura, w której dorastamy a ta zależy od środowiska. Piraha zawsze mówią to, co myślą a więc nie potrzebują odróżniać mowy od myśli.

 

---------------------------------------

SŁOWA, KTÓRYCH NIE MAMY

 

W niektórych językach Indian Ameryki Południowej istnieją setki różnych zaimków.

 

Na przykład mówiący po tupinamba oprócz naszych trzech osób gramatycznych, mają jeszcze dodatkową osobę. Mówią tak o kimś, kogo podczas rozmowy nie było i nagle się znienacka pojawił. Już nie "on-ona-ono", ale jeszcze nie "ty".

 

Podróżując autostopem po Włoszech, w Asyżu odwiedziłem starego franciszkanina "Brata Polaka", który mówił do mnie używając zawsze trzeciej osoby:

- Jak sobie podje, to niech idzie do siebie tak, żeby go nikt nie widział.

Dawniej w ten sposób rozkazywano służącym:

- Niech Jan zrobi to i to...

"Ty" byłoby spoufalaniem się a "pan" nie przystoi słudze.

Pamiętam z jakim trudem pierwszy raz wykrztusiłem "ty" do mojej nauczycielki szwedzkiego,

która była dwa razy starsza ode mnie. Szwedzi mówią tak do każdego.

(zob. 2019, sierpień: MADE IN SWEDEN)

Teraz śmieszy mnie nazywanie trzydziestolatków "panią" czy "panem" i ciągle myli mi się z "ty".

Dobre wyjście znalazł jeden z moich uczniów, który zwracał się do mnie przez:

- Ty, pan.

 

 

W językach tupi guarani istnieją dwie różne formy "my".

Nasz zaimek liczby mnogiej obejmuje wszystkich, o których w danej chwili mówimy, natomiast ten dodatkowy indiański pozwala wyłączyć jedną osobę. Czyli wybierając się gdzieś mogą powiedzieć:

- idzie(my) "wszyscy z wyjątkiem ciebie".

Przy czym te trzy wyrazy w cudzysłowie, to u nich jedno krótkie słowo zamiast naszego -my.

Można się zastanowić jakie powtarzające się sytuacje zmusiły ich aż do wymyślenia osobnego pojęcia wykluczającego, które u nas byłoby wyrazem nieuprzejmości.

Być może wychodząc na polowanie nie chcieli za każdym razem powtarzać dzieciom, że ich nie wezmą ze sobą?

 

WIĘCEJ: Daniel L. Everett, Język - narzędzie kultury 2018

 

-------------------------------------------------------------------

PS.

Dawno temu dotarłem autostopem do Asyżu.

Na całą wyprawę miałem 10 dolarów, które i tak trzeba było przemycić. Korzystałem więc z poleconych adresów.

- W mieście świętego Franciszka pytaj o brata Polaka - radzili bardziej doświadczeni.

- Io vogljo fratello Polacco - mówię do zakonnika na furcie.

Przyszedł staruszek, pochylony, posuwał nogami. Zawsze mówił w trzeciej osobie.

- Jak sobie podje, to niech idzie do siebie tak, żeby nikt go nie widział, bo znowu powiedzą, że Polak Polaka sprowadził. - Zostawił mnie w pustym refektarzu z miską makaronu i butlą rozwodnionego wina.

Wcześniej byliśmy na galerii, z której widać cudowne pagórki Umbrii.

 

FRAGMENT Z WWW  czerwiec  2009

 

 

 

 

 

 

 

SPÓJNOŚĆ I KOHERENCJA TEKSTU

 

 

Każdy tekst stanowi pewną całość, którą osiągamy przez SPóJNOŚĆ i KOHERENCJĘ.

Pierwsza cecha jest powierzchniowa i należą do niej zasady gramatyki, retoryki oraz innych konwencji. Druga natomiast, to obrazy, zdarzenia, osoby, myśli, idee, które wyłaniają się w trakcie czytania.

Jeśli odróżnimy ZNACZENIE od SENSU, to spójność tworzą znaczenia pojęć a koherencję ich sensy. Samo znaczenie jest wieloznaczne i potencjalne, dopiero w połączeniu z innymi wyrazami nabiera swoistego sensu. Jest też jednostkowe i można je znaleźć w słownikach, natomiast sens stanowi pewną ciągłość, dlatego wyrywanie słów z kontekstu zmienia ich sens i zwykle służy manipulacji.

SPÓJNOŚĆ

Tekst jest złożoną z wyrazów linią, którą tak trzeba zapleść, aby stała się ona gęstą siatką świata. To jak robótka na drutach. Najprostszym wzorem są tu powtórzenia tego samego słowa (anafora) lub jego zamienników (zaimki anaforyczne). Możemy też odwołać się do tego, co powiedzieliśmy przed chwilą (różne formy rekurencji: paralelizm, parafraza, czy elipsa). Często też mamy własne powiedzonka do powtarzania: "no i...", "a potem...", "po prostu...",

Bloch

 

W językach germańskich słowa w zdaniu splatają się ze sobą dzięki stałej kolejności ich występowania, a w słowiańskich poprzez wiele różnorodnych końcówek wyrazów. 

W szwedzkim na przykład, najważniejsze słowo zawsze stoi na pierwszym miejscu, a na drugim, jego czynność. I dlatego, co nas może dziwić, w zaprzeczeniu " ja NIE mogę", "nie", musi być trzecie z kolei, więc mówią: "ja mogę NIE" ("Jag kan inte"). "Mogę" jest ważniejsze dla "ja" niż "NIE" i lepiej rozumiemy całość, gdy "ja" i "mogę" stoją obok siebie. Na tej samej zasadzie, ten akapit byłby bardziej spójny, gdyby szwedzki przykład następował bezpośrednio po frazie o językach germańskich a zdanie o językach słowiańskich powinno stać na początku albo tutaj:.

 

Jest jeszcze wiele innych sposobów powierzchniowego spajania tekstu, chociażby taki jak intonacja. Przekazuje ona stany uczuciowe, zaznacza koniec frazy i jest ściśle powiązana z danym językiem. Na przykład w języku angielskim wzorcem jest intonacja wznosząca pod koniec zdania, natomiast w językach słowiańskich rośnie przy końcu zdania podrzędnego, ale gdy zdanie oznajmujące dobiega końca, wtedy opada.

Ważną rolę spełnia w zdaniach pytających.

Ogólnie, tonacja wysoka zachęca do dalszej dyskusji a niska wskazuje, że nie ma już o czym mówić.

 

 

KOHERENCJA

 

W słownikach znaczenia wyrazów zawierają wiedzę cząstkową i potencjalną (wirtualną). W tekście zaś składają się one w ciągłą linię, która tworzy zdeterminowane czyli przeważnie jednoznaczne sensy zmierzające w kierunku jakiejś całości. Synonimami koherencji może więc być ciągłość i całość sensów. Całość tę uzyskuje się zaplatając linię tekstu wokół jakichś punktów centralnych takich jak czas, miejsce, osoba, temat, problem, czy zdarzenie. Każde wielkie dzieło ma własne wyróżniające je ośrodki sensu.

 

U początków twórczości dramatycznej teksty wiązano w całość przy pomocy trzech jedności: czasu, miejsca i akcji. Akcję tragedii determinowało i zamykało fatum, to znaczy wszystkie zdarzenia prowadziły do nieszczęśliwego końca. W innych utworach, takich jak Ulisses wielość i różnorodność zdarzeń łączy postać bohatera a zamyka je happy end, powrót do rodzinnej Itaki.

 

W następnych wiekach autorzy, z jednej strony rozbijali jedność tekstu, z drugiej zaś szukali ciągle nowych sposobów spajających. Kafka zachował wyraźny sens poszczególnych elementów Procesu, ale brak go całęj powieści. Joyce w Finneganów trenie badał granice spójności i koherencji. Każde zdanie zawiera wyrazy tworzone na jemu tylko znanych zasadach a całość ma sensy tak głęboko ukryte, że być może w ogóle niedostępne.

 

To jeden ze sposobów obrazowania istoty naszego bycia tu na tym świecie, to znaczy tajemnicy. 

 

 

Jeszcze wyraźniej ukazuje ją nauka. Zarówno fizyka jak i biologia pełne są dokładnie sprawdzonych znaczeń, układają się one racjonalnie w linie, które jako całość nie mają jednak żadnego sensu. Znamy bowiem powstanie atomów, gwiazd i Ziemi a wszystko to logicznie prowadzi do całkowicie bezsensownego końca, na bezkształtną pustynię entropii. 

 

Podobnie jest z ewolucją. Pasmo nieprawdopodobnych przygód, z których się wyłoniliśmy tylko po to, by przekazać pałeczkę dalej choć wiemy, że zmierza to donikąd. Oczywiście, można tak jak to czyni wielu ludzi nauki powiedzieć, że nas to nie dotyczy, bo takich stwierdzeń zabrania naukowa metoda. Ale tej odpowiedzi też zupełnie brak sensu, urywa się im nagle strumień znaczeń, a oni nawet się temu nie dziwią.

Z ostatnich miesięcy wymienię tylko trzech takich: Harrari, Pinker, Dragan. Nie dość, że są śłepi i głusi na jakąkolwiek tajemnicę, to jeszcze w infantylny sposób dworują sobie z innych od nich ludzi. A właściwie, to z własnych przesądów.

 

Nauka ma wielkie znaczenie, ale nie ma żadnego sensu.

 

Zob. wyżej: Walt Whitman, Śpiew o sobie

 

PS

Nie dość, że wszechświat jest dziwniejszy niż myślimy, to jeszcze jest dziwniejszy, niż potrafimy myśleć - Werner Heisenberg.

 

 

 

 

 

 

TAYLOR O JĘZYKU

 

 

Taylor jest jednym z najmądrzejszych ludzi jakich poznałem.

W sobotę przemawiał w Krakowie.

W holu Muzeum Narodowego na krzesłach i na schodach wszędzie siedzieli, przeważnie młodzi, słuchacze.

 

Przeczytałem wszystkie dzieła Taylora. Jedno z nich streściłem.

Na ponad 1000 stron "Źródeł podmiotowości" śledzi jak kształtowała się tożsamość Europejczyków od Homera do Herberta.

 

"A Secular Age" dokładnie dokumentuje zmiany zachodniej mentalności w ciągu ostatnich 500 lat.

 

"The Language Animal " to pierwszy z dwóch tomów, w których wykłada swoją teorię języka - HHH. Przeciwstawia ją popularnej, wywodzącej się od Huma, Locka i Condillaca

TEORII DESYGNATYWNEJ - HLC, która język traktuje jak instrument do kodowania informacji. Widzimy coś, doświadczamy czegoś, nadajemy temu jakieś pojęcie i przekazujemy je innym w komunikacji.
 

TEORIA EKSPRESYWNA - HHH

U Taylora języka używamy do odkrywania świata

tzn. dopiero nazywając jakieś zjawisko czy rzecz, poznajemy czym one są.

Tak uważali Hamann, Herder i Humboldt.

 

Jego wykład na ten temat został nagrany na You Tube: (język angielski)

The Full Scope of the Human Linguistic Capacity

 

PS.

w roku 2010 pisałem:

Pod koniec ubiegłego tygodnia, po 42 latach, odwiedziłem swoją Alma Mater. Byłem w Collegium Novum na wykładzie wybitnego filozofa Charlesa Taylora. To od niego zapożyczyłem fakt udomowienia szlachty - zob. BLOG 2010 23 kwietnia.

Ten kanadyjski myśliciel w swoich pracach szkicuje mapę drogową prowadzącą od dawnego widzenia świata hierarchicznego do społeczeństwa nowoczesnego.

 

Na tysiącach stron rozciąga się obraz krętych ścieżek, dróg donikąd, placów zmagań i niezliczonych prób, które doprowadziły do miejsca, dawniej dostępnego tylko nielicznym, w którym każdy z nas może być suwerennym władcą swojego losu. A także, każdy z nas może dobrowolnie a więc lojalnie, kształtować nasz wspólny los.

 

Zbiegłem po schodach uczelni jakbym odszedł stąd zaledwie wczoraj. Czas, który minął przestał istnieć. Znów miałem 20 lat i do wyboru wszystkie strony świata.

DEDYKACJA:

To Antoni with best wishes - Charles Taylor

 

Z TAYLOREM ROZMAWIA DWOJE MŁODYCH FILOZOFÓW

 

 
 

 

 

ROK = WYROK

 

Mówimy "jeden rok", ale "dwa lata". Dlaczego?

 

Na początku było "lato". Jego rdzeniem jest indoeuropejski "uel" = ciepły a bliżej, prasłowiańska forma "liti = lać. Grzeje i leje.

 

Kiedyś "lato" to był ten okres, w którym można było pracować w polu i obejmował około 9 miesięcy.

W X w. rozciągnął się na cały rok. Jeszcze w XVI w. pisano, że coś się wydarzyło "lata Pańskiego", zamiast "roku Pańskiego".

 

W tym czasie "rok" rozumiano zupełnie inaczej niż dziś. Słowo to pierwotnie znaczyło "to, co powiedziane, ustalone". Ma ono wspólne źródło z "rzec".

(SCS, Ewangelie: Riecze Gospod pridczą siją- powiedział Pan przypowieść tę).

 

W staropolszczyźnie używano go najpierw na oznaczenie słownego wezwania do sądu.

Później "rok" to był ten okres czasu, w którym ustalony wy-rok obowiązywał, a że zwykle trwał on 12 miesięcy, więc wyparł wzięte z przyrody określenie, zostawiając "latom" mniej dokładne okresy czasu.

 

Gdy bliskie znaczeniem wyrazy aż tak bardzo się różnią, językoznawcy nazywają to supletywizmem (łac. suppleo - uzupełniam).

 

 

 

Ponieważ pochodzą z różnych źródeł, nie przypominają one same siebie

np. człowiek-ludzie, dobry-lepszy, duży-większy, być-jest-są, iść-idę, ja-mnie, ona-ją, on-jego.

 

Dotyczy to słów szczególnie ważnych, można więc przypuszczać, że tak bardzo obawiano się pomyłki, że aby się odróżniały, adoptowano wyrazy z innej rodziny.

 

QUIZ - znajdź podstawowe formy supletywne:

tchu-, zmarł-, łżesz-, dmę-, klnę-.

 

 

 

 

 

Tabela form supletywnych dla wyrazów w różnych językach           

 

angielski

francuski

łacina

niemiecki

polski

rosyjski

włoski

Imeweus

jemenous

egomenos

ichmichwir,uns

jamniemynas

jamenjamy,nas

iomenoici

thouyou

tuvous

tuvos

duihr

tywy

tyvy

tuvoi

hethey

 

 

ersie

onjego

onego

egliessi

sheherthey

 

 

sieihr

ona

onaeju

ellaesse

itthey

 

 

essie

onoje

onoego

 

everyall

chaquetous

 

jederalle

każdywszyscy

każdyjvse

ognitutti

manpeople

hommegens

 

MenschLeute

człowiekludzie

čelovekljudi

 

goodbetter

bonmeilleur

bonusmelior,optimus

gutbesser

dobrylepszy

choroszijlučszij

buonomigliore

badworse

mauvaispire

maluspejor

 

złygorszy

plochojchudszij

malopeggiore

 

 

 

 

dużywiększy

velikijbolszij

grande,maggiore

 

petitmoindre

parvusminor

 

małymniejszy

malyjmenszij

piccolominore

muchmore

beaucoupplus

multumplus

vielmehr

dużowięcej

mnogobolsze

moltopiu

littleless

peumoins

paulumminus

wenigminder

małomniej

malomeńsze

pocomeno

onefirst

unpremier

unusprimus

einserster

jedenpierwszy

odinpervyj

unoprimo

twosecond

deuxsecond

duosecundus

 

dwadrugi

dvavtoroj

duesecondo

ambe

estfutete

sumfui

binistwar

jestbył

estbyl

efustato

gowent

vairaaller

 

 

idzieszedł

idetszel

vadoandiamo

WITOLD MAŃCZAK                                                             

 

 
 

 

 

BLOG

          

2009  6 7 8 9 10 11 12  

 

2010  1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

 

2011  1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

          

2012  1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

 

2013  1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

 

2014  1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

 

2015  1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

 

2016  1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

 

2017  1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

 

2018  1 2 3 4 5 6

__________________________________

 

 

NOWE

 KRÓTKA HISTORIA

  NASZEGO OSIEDLA W OBRAZKACH

__________________________________

 

MOJA HISTORIA OSIEDLA

__________________________________

 

PRELEKCJE

historia  religia  filozofia

_________________________________ 

 

OPOWIADANIA

__________________________________

 

 

ESEJE

 

__________________________________  

 

WIERSZE

__________________________________

 

PEDAGOGIKA

___________________________________

 

TŁUMACZENIA

___________________________________

 

REBUSY

__________________________________

 

PRZEPISANE

____________________

FRANCISZEK

 Misericordiae vultus  Laudato si

__________________________________

 

SKAŁKI

__________________________________

 

PSY

__________________________________

 

DRZEWA

__________________________________

 

NOWE

DAWNO TEMU W PAWŁOSIOWIE

__________________________________

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
monitoring pozycji