27 LIPCA
/ CZERWIEC
/
BLOG 2009-2016
/ KONTAKT
Alexis de Tocqueville (1805-1859) O DEMOKRACJI W AMERYCE

"W społeczeństwach, które przyjmują zasadę suwerenności ludu, każdy
człowiek dysponuje taką samą częścią suwerennej władzy i na równi z
innymi bierze udział w rządzeniu państwem.
Wynika z tego, że wszyscy ludzie zostają uznani za jednakowo światłych,
cnotliwych i silnych...
Człowiek podporządkowuje się społeczeństwu nie dlatego, że jest gorszy (sort)
od ludzi, którzy nim rządzą, oraz mniej zdolny od innych do
rządzenia się samodzielnie. Człowiek jest posłuszny społeczeństwu
ponieważ sojusz z innymi uważa za pożyteczny...
We wszystkim więc, co się tyczy wzajemnych stosunków obywateli, człowiek
jest bez reszty uzależniony, we wszystkim zaś co dotyczy jego własnego
życia pozostaje panem....
Despotyzm, który z natury swojej jest tchórzliwy, w izolowaniu ludzi od
siebie widzi najpełniejszą rękojmię własnej trwałości i zwykle dokłada
wszelkich starań by ich dzielić...
Ludzi, którzy pragną połączyć swe wysiłki dla tworzenia wspólnego dobra,
uważa za wichrzycieli, a przeinaczając właściwy sens słów, dobrymi
obywatelami nazywa tych, którzy zamykają się we własnych czterech
ścianach".
18 LIPCA
/ CZERWIEC
/
BLOG 2009-2016
/ KONTAKT
MÓWIĘ, ŻE MYŚLĘ
(1) Jeden z najwybitniejszych językoznawców Noam
Chomsky twierdzi, (2) że podstawy gramatyki mamy wrodzone. Każdy przynosi
je ze sobą na ten świat i dlatego dzieci tak szybko mogą opanować
nawet najtrudniejszy język. Na przykład polski.
Koronnym dowodem jest to, że w gramatykach
wszystkich języków występuje rekurencja.
Ten prosty mechanizm zastosowałem na
początku tego tekstu. Polega on na tym, że w zdaniu złożonym, drugie zdanie
odnosi się do pierwszego, czyli to (2) o gramatyce do
(1) Noama Chomsky'ego.
Prostszy przykład: Jan powiedział, że
przyjdzie, tu zachowanie chłopca wynika z tego, co on powiedział.
I rzeczywiście, we wszystkich znanych językach
można było zbudować podobne wyrażenia.
We wszystkich, z wyjątkiem języka
amazońskiego plemienia Piraha.
Indianie powiedzieliby: Jan przemówił. On
przychodzi.
Zamiast zdania złożonego mają opowieść z
dwóch zdań prostych. Myślenie swoje czy innych, zastępują
mówieniem.
To z kolei dowodzi, że gramatyka nie jest
nam dana w genach, lecz kształtuje ją kultura, w której dorastamy
a ta zależy od środowiska. Piraha zawsze mówią to, co myślą a więc nie
potrzebują odróżniać mowy od myśli.

Jest wiele słów typowych dla zdań
rekurencyjnych, oprócz powiedzieć, mamy: myśleć, wierzyć, sądzić,
chcieć,
obiecać, itp.
|
WIĘCEJ: Daniel L. Everett, Język - narzędzie kultury 2018
17 LIPCA
/ CZERWIEC
/
BLOG 2009-2016
/ KONTAKT
MOJE
PORTULAKI CZEKAJĄ NA SŁOŃCE
13 LIPCA
/ CZERWIEC
/
BLOG 2009-2016
/ KONTAKT
TRZMIELE ZŁODZIEJE
Czytam książkę p.t."Łąka". Z niej wziąłem fakty o
tykotku i o
muchach.
Wcześniej na podstawie innego dzieła Goulsona
pisałem
o trzmielach.
W książce o łące wymienia "trzmiela
sześciozębnego",
na którego oprócz Alp trafił "tylko raz,
w górach na południowym wschodzie
Polski".
Nazywa go "profesjonalnym grabieżcą"
ponieważ wykrada nektar kwiatów przez
otwór,
który wycina z boku lub od spodu.
Pije sok a nie zapyla.
Większość trzmieli ma gładkie żuwaczki
podobne do wioseł, natomiast ten grabieżca posiada rząd długich,
zakrzywionych i ostrych ząbków, którymi przegryza głębokie
kielichy kwiatów
takich jak:
|
tojad
 |
przelot
pospolity
 |
szelężnik
 |
Później z tych otworków w
kształcie półksiężyca korzystają także inne owady.
W żaden sposób nie wpływa to na jakość nasion.
Zauważono też, że wszystkie kwiaty na łące
są nadgryzione z tej samej strony. Ponieważ zostały wycięte przez wiele
trzmieli, więc jedynym wyjaśnieniem jest, że gdy pierwszy zrobi
dziurę po
prawej stronie, to następne go naśladują a więc uczą się a sokopijcy nie
muszą latać dookoła kielicha.
PS.
"Pewnego razu zobaczyłem na swoich grządkach
fasoli nerkowatej kilka dużych trzmieli; nie przysiadły u wejścia do
kwiatów, ale wycinały dziurki w kielichach i przez nie pobierały
nektar...
Zaraz następnego dnia każda pszczoła
miodna, zamiast wylądować na płatku, leciała prosto do kielicha i ssała
przez dziurkę... Skłaniam się ku przekonaniu, że pszczoły widziały
trzmiele przy pracy i doskonale rozumiejąc co te robią, rozsądnie
skorzystały z powstałego w ten sposób łatwiejszego dostępu do nektaru".
Charles Darwin, Gardeners
Chronicle 1857
10 LIPCA
/ CZERWIEC
/
BLOG 2009-2016
/ KONTAKT
CÓRKA LUSI
Gdy nasi przodkowie zeszli z drzewa, nie
potrafili rozpalać ognia ani też nie umieli budować
schronienia,
dlatego na noc wracali w bezpieczne miejsce wśród gałęzi. W "Science Advances" opisano dowód tej tezy. Jest nim prawie
kompletny
szkielet 2,5 letniej dziewczynki.
Znaleziono go niedaleko miejsca, w którym
wcześniej odkryto szczątki sławnej
Lucy, dlatego nazwano ją jej córką choć
jest starsza od matki. Żyła ponad 3 miliony lat temu w dzisiejszej
Etiopii, w pobliżu miejscowości Hadar.
Fragment kości stopy (w animacji - kolor
zielony) wskazuje, że dziewczynka równie dobrze chodziła na dwóch nogach
po ziemi - wysokie podbicie - jak i skakała po drzewach - długie palce.
PYTANIA NA KTÓRE SZUKAJĄ ODPOWIEDZI
BIOLOGOWIE EWOLUCYJNI:
Dlaczego istnieje płeć?
Dlaczego zwierzęta i człowiek starzeją się i
umierają?
Dlaczego niektóre choroby są zabójcze np.
malaria a inne np. katar, nie?
Czy procesy ewolucyjne można badać
eksperymentalnie?
Czy ewolucja może się zatrzymać?
według prof. UJ Adama Łomnickiego
9 LIPCA
/ CZERWIEC
/
BLOG 2009-2016
/ KONTAKT
TYKOTEK
Dawniej gdy człowiek umierał w swoim domu, do ostatnich chwil
towarzyszyła mu rodzina.
W milczeniu lub modląc się, słyszeli czasem jakieś pukanie.
- Śmierć się zbliża - mówiono.

Tymczasem była to jedna z najbardziej niezwykłych form życia,
tykotek rudowłosy.
To on tak szuka żony a ona w ten sam sposób mu odpowiada.
Ponieważ jest głuchy i ślepy więc jak dzięcioł wali głową w belkę i
czeka na odpowiedź.
Drganie drewna czuje odnóżami i zmierza w tym kierunku, gdzie
jest
mocniejsze. Pokonanie kilku metrów zajmuje mu wiele godzin. Zygzakami
błądzi w te i we wte, cofa się, zapętla jak całki po
trajektoriach Feynmana, co chwilę się zatrzymuje i sprawdza czy
jest już bliżej. Nawet gdy w końcu dotrze do partnerki, nie jest w stanie
rozpoznać gdzie przód a gdzie tył i zdarza się, że siedząc na niej stuka nie tam gdzie trzeba.
Tak wyglądają
ich zaloty.
Ona zaś waży jego ciężar i jeśli czuje, że nie jest to jego pierwszy
raz, to go strąca i odchodzi.
Nie ma większego problemu z oceną ponieważ samiec podczas stosunku traci 20% wagi swego ciała. Sama też musi być panną, tylko one
odpowiadają na stukanie. W jaki sposób rozpoznają czy stuka samiec czy
samica, tego nie wiem, być może przekonują się o tym dopiero na miejscu.
Potem ona składa jajka w suchym drewnie i larwy przez osiem lat (!)
będą się w
nim przegryzać i rosnąć powoli zanim się przepoczwarzą i
wyjdą, by wystukać
sobie partnera.
Mają na to zaledwie kilka tygodni, bo tak krótko trwa ich życie.
WIĘCEJ: Dave Goulson, Łąka 2018
PS.
I my, ślęczący nad książkami, przegryzamy się przez suche drewno jak tykotek.
Ale Hernando
Kolumb nie żałował.
7 LIPCA
/ CZERWIEC
/
BLOG 2009-2016
/ KONTAKT
MUCHY
Nad niskimi domkami między ulicą Dworską i Twardowskiego latają jerzyki.
Ponieważ tu zakładają gniazda i wychowują młode więc można przyjąć, że
to ich dom a na zimę do Afryki lecą na urlop. Zadziwia mnie, iż dla
zwykłych much przemierzają tysiące kilometrów. Chociaż każdego roku jest
ich coraz mniej. Kiedyś było tu jak na wsi a teraz w oszałamiającym tempie
wszędzie budują bloki. Muchy zaś do życia muszą mieć gnój i zgniliznę a
nie wyłożone kamienną kostką podwórka i chodniki. Pozostają im jeszcze
śmietniki. Właśnie nad Wilgą wykarczowano kawałek lasu i zaraz pojawiły
się tam
worki odpadów. Podobnie, pod jednym z garaży, które widzę z
balkonu ni stąd ni zowąd rośnie
sterta śmieci.
Muchy istnieją od ponad sześćdziesięciu milionów lat i są wszędzie tam,
gdzie człowiek. Nic w tym dziwnego skoro dwutygodniowy cykl rozmnażania
powoduje, że po sześciu tygodniach z jednej samicy składającej 500 jaj
może już być ich aż siedem miliardów.
Dotychczas opisano 240 tysięcy różnych gatunków, czyli jedną piątą
znanego nauce życia na Ziemi.

Na szczęście dla nas, zajadają się nimi oprócz ptaków,
także jaszczurki, żaby,
pająki, modliszki i tysiące innych stworzeń.
WIĘCEJ: Dave Goulson, Łąka 2018
PS.
Adam Mickiewicz, Pan Tadeusz
Na Litwie much dostatek. Jest pomiędzy nimi
Gatunek much osobny, zwanych szlacheckimi.
Barwą i kształtem całkiem podobne do innych,
Ale pierś mają szerszą, brzuch większy od gminnych,
Latając bardzo huczą i nieznośnie brzęczą,
A tak silne, że tkankę przebiją pajęczą
↓ Rozwiń fragment ↓
4 LIPCA
/ CZERWIEC
/
BLOG 2009-2016
/ KONTAKT
GOOGLE Z XVI WIEKU
Ten, kto nic nie wie, nie wie też, czego nie wie.
Dawniej, gdy można było poznać całą istniejącą wiedzę, nic niewiedzący
niewiele nie wiedział. Dziś codziennie się dowiadujemy, że
nawet o rzeczach oczywistych nie mamy zielonego pojęcia.
|
 |
Setki razy spotykałem się z nazwiskiem Krzysztofa Kolumba, byłem w
Sewilli, od 60 lat zbieram książki a dopiero wczoraj przeczytałem,
że odkrywca Ameryki miał syna, który na początku XVI wieku
postanowił zebrać wszystkie druki jakie wtedy istniały.
Kiedyś nieświadomy przechodziłem obok jego pięknej biblioteki nad
rzeką Gwadalkiwir.
Hernando Kolumb całą swoją fortunę zostawioną mu
przez ojca przeznaczył na zakup książek.
Pod koniec życia miał ich ponad 15 tysięcy, w tym 1194
pierwodruków (inkunabuły do r. 1500).
Zatrudniał specjalistów, którzy tworzyli katalogi rzeczowe i
kompilacje tematyczne, czyli system zarządzania wiedzą. Organizował
spotkania kartografów.
W testamencie napisał, że "nigdy się nie ożenił, ponieważ kobieta
nie dałaby mu tego, co dały mu książki".
|
Chciał, by jego biblioteka "trwała wiecznie" a on sam
był pamiętany
jako ten, który podobnie jak jego ojciec, odkrył nowy świat, świat
drukowanej książki. To, co pozostało z tych marzeń znajduje się w
budynku Biblioteca Colombina przylegającym do katedry w Sewilli, w
której są grobowce Krzysztofa Kolumba i jego syna Hernanda,
bibliofila.

Biblioteca Colombina
WIĘCEJ: Andrzej Hołdys, Kolumb bibliofil. Polityka 3 lipca 2018
PS.
Na pustyni w Utah wielka serwerownia Narodowej Agencji Bezpieczeństwa
zbiera wszystkie cyfrowe dane z całego świata. Zapisuje nawet czysty
chaos i biały szum zakładając, że kiedyś pojawi się technologia
pozwalająca go odczytać.
Wielkie zbiory danych, Big Data są interpretowane przez samouczące się
programy, ponieważ nikt z ludzi nie jest w stanie operować na tak
ogromnym materiale.
2 LIPCA
/ CZERWIEC
/
BLOG 2009-2016
/ KONTAKT
WSCHÓD Z BALKONU

"Zimne rażące światło. Świadomość,
że na pewno trzeba umrzeć.
Życie to największy dar, który
celebruję każdego dnia i odczuwam wielką wdzięczność za to, że został mi
dany".
Sandor Marai, Dziennik tom III
1957-1966 s.305
|