ZADOMOWIENIE

 

ZADOMOWIENIE

 

www.antoniorzech.eu

 
 

 

 

 

 

 

 

 

grudzień 2018

 

 

 

    31  GRUDNIA             /        LISTOPAD          /            BLOG 2009-2016            /              KONTAKT


 

ŻYCZENIA NA NOWY ROK

NAJLEPSZY W CAŁEJ HISTORII LUDZKOŚCI

 

W nowym roku z ubóstwa wyzwoli się 20 mln ludzi.

Do roku 2030 mamy się pozbyć biedy na świecie.

Bieda i bogactwo rozkłada się według krzywej Gaussa – najwięcej ludzi jest pośrodku.

Zasada św. Mateusza już nie obowiązuje, wzbogacili się wszyscy.

 

Zlikwidowano ospę.

Rok 2019 będzie pierwszym, w którym nikt nie zachoruje na potworną drakunkulozę

i na Heinego-Medina (polio). Współautorem szczepionki jest prof. Hilary Koprowski. Pracuje na Uniwersytecie Jeffersona w Filadelfii.

 

W 1990 r. przed ukończeniem 5. roku życia umarło 12,6 mln dzieci.

W ciągu trzech dekad udało się zmniejszyć tę liczbę o ponad połowę.

 

 

Współczynnik analfabetyzmu na świecie spadnie do ok. 12 proc.

 

Ukaże się 2,5 mln nowych książek.

 

KSIĄŻKI NA TEMAT

Hans Rosling „Factfulness” to kurs spojrzenia na rzeczywistość tak, by dostrzegać fakty,

a nie własne przesądy i uprzedzenia.

Większość z nas żyje wciąż obrazem świata sprzed 50 lat.

 

Steven Pinker "Nowe Oświecenie". Argumenty za rozumem, nauką, humanizmem i postępem”.

 

 

WIĘCEJ: 2019 TO BĘDZIE NAJLEPSZY ROK W HISTORII ŚWIATA

 

 

 

 


    28  GRUDNIA             /        LISTOPAD          /            BLOG 2009-2016            /              KONTAKT


 

ZMARŁ BISKUP

 

 

W TV oglądałem migawki z życia biskupa Pieronka i nagle zobaczyłem różaniec z orzechów.

Tego wrażenia nie da się opisać, przypominało haust świeżej, ożywczej wody.

Gdy mieszkałem w Szwecji mówiono mi, że ten różaniec grupa absolwentów krakowskiej "Beczki" nazywająca się "Orzechy", podarowała naszemu papieżowi gdy pierwszy raz przyjechał do Polski.

 

Duszpasterstwo akademickie było najważniejszym miejscem w moim studenckim życiu, dlatego gdy skończyłem studia, zaproponowałem, by absolwenci spotykali się raz w tygodniu.

Wyjechałem z Polski nie wiedząc, że nazwali się moim nazwiskiem i stąd ten różaniec. Teraz, pół wieku później, już jako "Dwójka", ciągle jeszcze się spotykają.

 

Natomiast biskupa Pieronka spotkałem tylko raz. Stałem na rogu ulicy Kanoniczej przed Domem Długosza i nie mogłem odczytać ostatniego słowa w łacińskiej sentencji nad portalem: „Nil est in homine bona mente melius”. Biskup mi ją przetłumaczył: "Nie ma nic lepszego w człowieku ponad rozum". Czyż może być lepsze miejsce aby go upamiętnić?

 

 

A "bona mente" będą dwie:

pierwsza, to zdanie Karola de Foucaulda: "Jedyną rzeczą jaką jesteśmy winni naszemu Panu, to jest nie bać się nigdy i nikogo".

 

A druga:

"Jeżeli więc przyniesiesz swoją ofiarę na ołtarz i przypomnisz sobie, że twój brat ma coś przeciwko tobie, zostaw przed ołtarzem ofiarę, a najpierw idź pojednać się z bratem. Potem wróć i złóż ofiarę. Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, póki jeszcze jesteś z nim w drodze". Mt 5,23-25.

 

Nie można być partyjnym katolikiem. To oksymoron, kwadratowe koło, bo partia znaczy "podział", a katolicyzm, to "łączenie w jedno". Jeszcze większą niedorzecznością jest najpierw pójść przed ołtarz a potem wyjść z kościoła i przed Pałacem Prezydenckim, albo na jakimś innym wiecu zwyzywać przeciwników politycznych.

Biskup Pieronek przypominał to proste przykazanie: najpierw idź pojednać się z bratem.

A nie bał się nigdy i nikogo.

 

P.S.

Miał też ponoć góralskie, czyli pieruńskie poczucie humoru.

Gdy więc stanął u bramy niebios, Anioł Stróż pyta się świętego Piotra czy go wpuścić?

Nie - odpowiada św. Piotr - wszyscy biskupi idą najpierw do czyśćca! A jak on się tam nazywa?

- Pieronek.

- A to dawaj go tutaj - mówi św. Piotr - jaki tam z niego biskup!

 

 

 

 

 

 


    24  GRUDNIA             /        LISTOPAD          /            BLOG 2009-2016            /              KONTAKT


 

                M.B.

Co potrzebne dla cudu? Pasterz i obora,

odrobina dzisiaj, trochę manny wczoraj,

a do garści jutra na oko dać trzeba

ogryzek przestworza i kawałek nieba.

 

A cud się dokona...

 

                                 Josif Brodski, 25 grudnia 1990

 

                   WIĘCEJ: Josif Brodski, Trzy wiersze o Bożym Narodzeniu


 

 

 

 


    16 GRUDNIA             /        LISTOPAD          /            BLOG 2009-2016            /              KONTAKT


 

DAY UT IA POBRUSA, A TI POZIWAI

 

Gdyby zapytano nas o władców polskich, pewnie zaraz po Krzywoustym wymienilibyśmy Łokietka. Pomiędzy nimi, w czasach rozbicia dzielnicowego było ich zbyt wielu, ciągle walczyli ze sobą lub z sąsiadami a wyróżnili się tylko dwaj, niestety, niechlubnie: Henryk Pobożny, któremu głowę ścięli Tatarzy i rozbójnik Konrad Mazowiecki ten, co to Krzyżaków sprowadził.

 

W tym rozgardiaszu ginie być może najwspanialsza królewska para, Jadwiga i Henryk Brodaty.

Henryk dostał Śląsk po ojcu Bolesławie Wysokim. Do starości, czyli jak wówczas liczono, gdy miał czterdzieści lat, spokojnie gospodarował na ojcowiźnie. Kontynuował dzieło poprzednika, dzięki któremu ta biedna i najazdami niszczona dzielnica, dorównała bogactwem Wielkopolsce. Przez naganiaczy, "zasadźców" ściągał z Czech osadników a z Niemiec specjalistów do górnictwa w Złotoryi i Lwówku. Nadawał też ziemie miejscowym chłopom i wojom. W XIII wieku na Śląsku było 128 lokacji miast, w Wielkopolsce 38, a w Małopolsce 29. Melioratio terrae nostrae.

 

Prywatnie jednak najlepszą inwestycją okazało się jego małżeństwo z Jadwigą. Należała ona do jednego z najwybitniejszych rodów Cesarstwa, Diessen-Andechs. Jej 28 krewnych wyniesiono na ołtarze a siostry zostały żonami królów, węgierskiego i francuskiego. Studiowała Pismo Święte, iluminowała księgi, grała na instrumentach. Była matką siedmiorga dzieci, ale najbardziej zasłynęła opieką nad ubogimi. Dla nich założyła szpital wędrowny a drugi dla trędowatych. Starając się naśladować biednych, chodziła boso. Gdy na prośbę męża spowiednik wręczył jej parę butów i nakazał, by je nosiła, zawiesiła je na szyi.

 

Nieraz też wykazała się niezwykłą odwagą, gdy na przykład, pojechała do Konrada Mazowieckiego i tego gwałtownika nakłoniła, by uwolnił jej męża. Porwał go podczas nabożeństwa w kościele. Po latach miała powiedzieć: "Henryk był tym, który największą miłość mą posiadał". Niedługo po śmierci została ogłoszona świętą.

 

Nie zamierzam tu streszczać historii naszych dziejów. To był tylko wstęp do głównego tematu:

 

Zwabiony nadaniami ziemi, przybył na Śląsk Czech Bogwał. Dostał od księcia gruntów "na cztery woły" a gdy się dorobił, wziął za żonę "grubą i bardzo głupią wieśniaczkę". To wierutne oszczerstwo, może tylko świadczyć o zazdrości sąsiadów. Podobnie jak przezwisko "Brukał", które mu nadano. 

 

Jadwiga i Henryk sprowadzili też z Zachodu cystersów. Najbardziej znany jest ich klasztor w Trzebnicy. Prawa do posiadanych dóbr zakonnicy zapisywali w Księdze zwanej henrykowską. Pod datą roku 1270 niemiecki opat Piotr piszący po łacinie, zanotował tak niezwykłą rzecz, że aby ją oddać dokładnie, użył tutejszego języka i w ten sposób nieporadnie utrwalił pierwsze zdanie po polsku: DAY UT IA POBRUSA, A TI POZIWAI. (Daj ać ja pobruszę-pomielę, a ty od-poczywaj). Jakim szokiem musiało być dla nich to, że zamiast kobiety chłop chce mleć na żarnach, skoro przezwali go Brukał. Wieś do dziś zwie się Brukalice i stoi tam skromny pomnik.

 

Trudno sobie wyobrazić piękniejszą pamiątkę mowy. Świadectwo równouprawnienia. Dialog na lekcję o gender. Troska męża, którą zapisano jako kpinę a tymczasem ona przetrwa tak długo jak i język, w którym zostało to powiedziane.

 

 

WIĘCEJ: M. Maciorowski, B. Maciejewska,Władcy polski.

Historia na nowo opowiedziana 2018 - stron 1256

 

 

 

 

 

 

 


    11 GRUDNIA             /        LISTOPAD          /            BLOG 2009-2016            /              KONTAKT


 

VOYAGER 2 OPUŚCIŁ UKŁAD SŁONECZNY

 

Wystrzelony 44 lat temu, przeleciał 18 mld kilometrów. Jego sygnał radiowy dociera do nas po 16 godzinach. Dla porównania, ze Słońca: po 8 minutach.

Ziemi stamtąd nie widać, była już tylko małą kropką na zdjęciu Voyagera 1 z odległości 6 miliardów km.

 

 

Niesie ze sobą pozłacaną płytę, na której nagrano wiadomości o Ziemi:

Pozdrowienia w kilkudziesięciu językach. Po polsku: Witajcie istoty z zaświatów.

Zdjęcia przyrody, wytworów ludzkich, zapis fal mózgowych i pocałunku.

Nagrano też muzykę, od Beethovena, po folk.

 

A jeszcze niedawno tak wyglądał nasz świat:

i ciągle go takim widzimy, tylko wiemy nieskończenie więcej.

 

 

 

 

 

 

 


    10 GRUDNIA             /        LISTOPAD          /            BLOG 2009-2016            /              KONTAKT


 

ŚWIATŁO WSZYSTKICH GWIAZD

 

centrum Drogi Mlecznej

 

Chociaż liczba gwiazd w kosmosie jest niewyobrażalnie wielka, to i tak są one od siebie nawzajem potwornie oddalone.

 

Każda z dwóch bilionów galaktyk zawiera przeciętnie kilkaset miliardów gwiazd.

Mimo to, średnia odległość między poszczególnymi gwiazdami wynosi 4 tysiące lat świetlnych.

Co prawda mamy bliższych sąsiadów, których światło biegnie 4 lata, ale za to największa Wielka Pustka w okolicy Oriona i Rzeki Erydan ma średnicę około miliarda lat świetlnych.

Światło ze Słońca na Ziemię leci 8 minut.

 

Wszędzie tam rozpościera się jedynie delikatne, pozagalaktyczne świetlne tło. Jest ono tak słabe jak światło 60-watowej żarówki z odległości 4 kilometrów i dla nas niewidoczne, ponieważ ginie w promieniowaniu Drogi Mlecznej.

A jednak astronomowie zmierzyli jego gęstość i policzyli ile fotonów zawiera.

 

Wykorzystali blazary, czyli strumienie gorącej plazmy wyrzucanej w pobliżu czarnych dziur. Świecą one jak reflektory nawet z jednego krańca Wszechświata na drugi. A ponieważ muszą się przedzierać przez tę pozagalaktyczną mgłę, tracą po drodze część energii i na tej podstawie oszacowano jej gęstość a w rezultacie

liczbę fotonów:

4 0000000000 0000000000 0000000000 0000000000

  0000000000 0000000000 0000000000 0000000000

0000

czyli

4 biliony trylionów trylionów trylionów trylionów.

 

Gdyby gwiazdy nie były tak bardzo oddalone od siebie, nie byłoby nocy.

Ich wspólne światło byłoby tak mocne, że świeciłoby całe niebo.

 

PS.

miliard = tysiąc milionów = 10 do 9 potęgi = 1 000 000 000

bilion = milion milionów = 10 do 12 potęgi = 1 000 000 000 000

                                                                 Inną, krótką skalę, stosują kraje anglojęzyczne.

 

 

 

 

 

 

 


    8 GRUDNIA             /        LISTOPAD          /            BLOG 2009-2016            /              KONTAKT


 

Z BALKONU

 

 

 

 

 

 

 

 


    7 GRUDNIA             /        LISTOPAD          /            BLOG 2009-2016            /              KONTAKT


 

Dzieci powinny wychowywać się na wsi.

Najlepiej na takiej, jaką pamiętam z dzieciństwa, czyli wsi lata i wczesnej jesieni. Małe dziecko powinno wchodzić w sad, wdychać zapach krów i rozcierać w palcach kwiaty dziurawca. Powinno chodzić boso po trawie i obrośniętych kamieniach w strumieniu. Nieco większe powinno wspinać się na drzewa, chodzić po gorący chleb do piekarni i kręcić kołem przy siekaniu pokrzyw dla świń. Kto nauczy się wtedy czułości do zwierząt, nigdy nie będzie okrutny.

 

 

Dobrze by było, żeby dzieci, zanim pójdą do szkół, najadły się zielonych porzeczek i śliwek-robaczywek. Powinny jeść jak najwięcej owoców prosto z drzew lub z ziemi pod drzewami. Niech piją wodę z aluminiowego wiadra obok studni i sikają, gdzie chcą. Powinny pomagać rodzicom, ilekroć tego zażądają, ale też starać się spędzać dzień poza zasięgiem ich głosów. Dzieci należy uczyć modlitwy pod krzyżem w polu, a historii w miejscu, gdzie pospiesznie zakopano poległych, by po wojnie wykopać ich i przenieść na nieznany cmentarz.

 

DOKOŃCZENIE: Wojciech Bonowicz, Edukacja

WIĘCEJ: Jak zmienić polską szkołę?

                                                                                                       DAWNO TEMU  W MOJEJ RODZINNEJ WSI

 

 

 

 

 

 

 

 


    6 GRUDNIA             /        LISTOPAD          /            BLOG 2009-2016            /              KONTAKT


 

U SĄSIADÓW: KONIEC DAWNEJ KARCZMY

U

Część dworu rodziny Batków przy ul Twardowskiego 25.

 

Na początku XIX wieku w karczmie tej utworzono pomieszczenia mieszkalne dla robotników pracujących w kamieniołomach Skałek Twardowskiego.

Inne budynki to: stajnia, spichlerz, młyn, stodoła i kręgielnia. Wozownię i kuźnię wyburzono w roku 1967.

 

Przy ulicy Dworskiej 4 stoi dwór kapitularny. Jego początki datuje się na rok 1616 gdy zbudowano tu podmiejską willę dla krakowskich kanoników katedralnych. Dwór ten, wraz z całą wsią Zakrzówek należał również do rodziny Batków. Jej protoplastą był Józef Batko urodzony w połowie XVIII wieku w miejscowości Taszyce koło Wieliczki.

 

WIĘCEJ: Jerzy Jankowski, Zakrzówek moja dzielnica 2013

 

 

 

 

 

 

 


    5 GRUDNIA             /        LISTOPAD          /            BLOG 2009-2016            /              KONTAKT


 

POKOLENIE NIEPODLEGŁYCH

 

Jeszcze jedna przyczyna braku opamiętania w tym, co wygadują o sobie nawzajem przeciwnicy polityczni. Tym razem obejmuje ona całą, ponad tysiącletnią historię naszego kraju.

 

Ludzie żyjący w państwie, które w ciągu ostatnich wieków dwa razy przestało istnieć wiedzą, że może się to znowu wydarzyć. Nawet w hymnie śpiewają "Jeszcze Polska nie zginęła..." Jeszcze nie, ale co będzie gdy przestaniemy żyć? Nie wiadomo. Dlatego tak trzęsą się nad każdą najdrobniejszą czy wyimaginowaną wadą i wszędzie widzą cień zdrady. A każdego, kto nie broni ojczyzny według ich mniemania, odsądzają od czci i wiary.

 

Śmierć kraju pamiętającego czasy "potęgi i chwały", który po ośmiuset latach "umiera" (tak napisał Wybicki, bo "zginąć" może portfel, ale nie ojczyzna), był niewyobrażalną traumą. Tym bardziej, że wtedy jeszcze nie wiedziano, iż przegrane bitwy, abdykacja króla, obce wojska w stolicy to jeszcze nie "finis Poloniae". "Póki my żyjemy".

 

Po przegranej bitwie pod Maciejowicami, uciekającego Kościuszkę

dopadli i zmasakrowali Kozacy

J.B.Plerscha 1794

 

Polska istniała dalej w języku polskim a więc w kulturze, religii, zwyczajach i w domowej pamięci. Trzeba było ją ukrywać, rozwijać i bronić, ale można też było ją zdradzić. 173 lat takiej podległości kształtowało nas jako wiecznych konfederatów, genialnych konspiratorów, którzy mają się na baczności czyli są podejrzliwi, bo wróg może się kryć wszędzie.

 

Teraz, po raz pierwszy wyrosło nam pokolenie wychowane całkowicie w wolnym kraju. Niepodległe. Niektórzy wiążą z nim wielkie nadzieje, że nie będzie się lękać utraty tego, co najważniejsze. Nie doświadczy poczucia bezsilności, jako że to już nie obcy - jak się ciągle starym wydaje - nami rządzą.

Oby.

WIĘCEJ: Jarosław Kuisz, Koniec pokoleń podległości 2018

 

 

 

 
 
 

 

 

BLOG

          

2009  6 7 8 9 10 11 12  

 

2010  1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

 

2011  1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

          

2012  1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

 

2013  1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

 

2014  1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

 

2015  1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

 

2016  1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

 

2017  1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

 

2018  1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11

__________________________________

 

NOWE

 

PIRAHA

najdziwniejszy język świata

__________________

 

 DRAMAT NASZEGO OSIEDLA

 You Tube

__________________________________

 

MOJA HISTORIA OSIEDLA

__________________________________

 

PRELEKCJE

historia  religia  filozofia

_________________________________ 

 

OPOWIADANIA

__________________________________

 

 

ESEJE

 

__________________________________  

 

WIERSZE

__________________________________

 

PEDAGOGIKA

___________________________________

 

TŁUMACZENIA

___________________________________

 

REBUSY

__________________________________

 

PRZEPISANE

____________________

FRANCISZEK

 Misericordiae vultus  Laudato si

__________________________________

 

SKAŁKI

__________________________________

 

PSY

__________________________________

 

DRZEWA

__________________________________

 

DAWNO TEMU

W MOJEJ RODZINNEJ WSI

__________________________________

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

\

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
liczniki odwiedzin