|
4 JĘZYKI
/
MARZEC
/
BLOG 2009-2016
/
KONTAKT
1 -
JAK W RODZINIE
Niedawno pisałem jak
Szwedzi
zaczęli mówić do siebie per "ty" (sierpień 2019).
Tymczasem w niektórych językach
azjatyckich zaimki osobowe "ja" i "ty" mają kilka różnych form.

Wietnamczycy zwracają się do
siebie tak, jakby wszyscy byli jedną wielką rodziną, a wybór zaimka
zależy od płci, statusu drugiej osoby, a przede wszystkim od różnicy
wieku. Jeśli jest ona zbyt duża, to mówią: ciociu - CHAU, lub wujku - BAC, siostrzenico, bratanku, czy
wnuczko. Równolatki są dla siebie "bratem" i "siostrą", ewentualnie z
dodatkiem "starszy"/"starsza". Nawet najbardziej neutralna
forma TOI używana jest tylko przez przyjaciół, inaczej mogłaby być odebrana jako wywyższanie
się.
Ponieważ to samo słowo znaczy
zarówno "ja" jak i "ty", więc jego konkretne
znaczenie zależy od kontekstu.
Tak więc zanim się
coś powie, najpierw trzeba dokładnie ustalić z kim ma się do czynienia.
Doświadczyłem tego
na pielgrzymce z Warszawy do Częstochowy, gdzie wszyscy mówią do siebie
"siostro" lub "bracie". Nie wiedziałem o tym i gdy pierwszy poznany pielgrzym
powiedział:
- to ja odwiedzę brata w
Szwecji - zapytałem go, w którym mieście mieszka jego brat?
WIĘCEJ: Gaston Dorren, Babel
- w dwadzieścia języków dookoła świata 2019
WIĘCEJ:
Pielgrzymka Warszawska
------------------------------------------------------------------
2 - GENDERLEKTY
Język jak powietrze i woda
powinien być dostępny każdemu według jego potrzeb. I ze mną tak było.
Nigdy nie brakowało mi kogoś do rozmowy czy książek do czytania. Jednak
dopiero w Szwecji dowiedziałem się ile zabrała nam dyktatura ciemniaków.
Na przykład najlepsze czasopismo: "Kultura" paryska, najmądrzejszych
pisarzy: Miłosz, Gombrowicz, Herling-Grudziński, Bobkowski i piszących
prawdę historyków jak Pobóg-Malinowski.
Takie ograniczenia zawsze
kiedyś się kończą, dlatego bardziej bezwzględni dyktatorzy sięgają
głębiej i gwałcą sam język.
Najbardziej drastyczne
przykłady można znaleźć w Azji.
W Japonii kobiety i mężczyźni
mówią dwoma różnymi genderlektami. Język kobiet powinien być uprzejmy i
łagodny dlatego wybierają one wyrazy archaiczne i formy dłuższe. Pani
domu zamiast "siądźmy do kolacji" powie: "zasiądźmy do wieczerzy".
Mówiąc o sobie użyje zaimka "ja" = ATASHI podczas gdy wyraz BOKU
zarezerwowany jest dla mężczyzny. Może on też w zdaniu "to jest pająk"
opuścić "jest", czego nie wolno robić kobiecie. Będzie szczebiotać
używając przeznaczonych tylko dla niej słówek wyrażających zachwyt i
niepewność. Obie płcie różni także wymowa. Wszystko to ma stwarzać z
jednej strony wrażenie ogłady i wdzięku, z drugiej, brawury i siły.
Różnice te sięgają okresu
Heian (794-1185 - poniżej makieta stolicy Heian-kyo, dziś Kioto).

Wtedy to zakazano kobietom
używać słów chińskich, które podobnie jak u nas łacina, miały świadczyć
o wykształceniu i wiedzy. Zgodnie z normą konfucjańską, paniom wolno
było mamrotać cicho pod nosem nie kończąc zdań, ponieważ "kobieta
odzywająca się bez pozwolenia, może zniszczyć porządek rodziny i
społeczeństwa". Prowadziło to do powstania specyficznych genderlektów,
"mowy dam dworu" a w czasach nam bliższych, "mowy uczennic".
Obecnie normy te nieco się
rozluźniły, ale w księgarniach internetowych można znaleźć ponad
siedemdziesiąt podręczników dobrych manier a w nich takie rady: kobieta
może przydać sobie powabu posługując się językiem swojej płci, wtedy
będzie postrzegana jako elegancka, mądra, piękna, szczęśliwa i kochana.
WIĘCEJ: Gaston
Dorren, Babel - w dwadzieścia języków dookoła świata 2019
_______________________________________________
3 -
PIRAMIDY
Język japoński to dwa
równoległe dialekty, jeden dla kobiet a drugi dla mężczyzn, ale istnieje
kraj, w którym takich dialektów jest aż pięć. Dwa z nich różnią się od
siebie tak bardzo, jakby były obcymi językami.
Najpierw dzieci uczą się mowy
NGOKO. Można w niej wyrazić każdą myśl a słowa stylistycznie są
neutralne. Jednak nie wolno tak mówić poza domem. W miejscu publicznym
trzeba używać języka KRAMA. Tysiąc wyrazów tego pierwszego ma swoje
specjalne synonimy w drugim. Wyrażają one posuniętą do granic uległości,
uprzejmość. To tak, jakbyśmy do każdej osoby mówili: "jaśnie wielmożny
pan raczy zauważyć, co ja niegodny sługa pozwolę sobie napomknąć".
Między NGOKO a KRAMA sytuuje
się dialekt pośredni MADYA. Oprócz tego drugi i trzeci z tych poziomów
mają jeszcze dwie odmiany, WYSOKĄ i UNIŻONĄ. Pierwsza zawiera blisko
trzysta słów wywyższających zwanych honoryfikatorami, a druga
trzydzieści modestywnych, które podkreślają uniżenie mówiącego.

Piramidę Gunung Padang
budowano przez kilka tysięcy lat.
W XIV i XV wieku na wyspie
Jawa istniało potężne królestwo Majapahit z wysoko rozwiniętą kulturą,
która oddziaływała na archipelag indonezyjski i Półwysep Malajski. Po
roku 1500 wojny i masakry doprowadziły do klęski głodu i migracji. Gdy
tereny te podporządkowała sobie Holenderska Kompania, w rządzeniu
posługiwała się ludźmi z dawnych wyższych sfer. A ci upokorzeni przez
obcokrajowców, odbijali sobie to stosując wyszukane formy poniżania
gorzej sytuowanych rodaków.
Obecnie zamiast reformować
dawną mowę, większość przyjmuje język malajski, w którym nie ma KRAMY.
Jedynie 12 procent matek z klasy średniej rozmawia z dziećmi po jawajsku.
WIĘCEJ: Gaston
Dorren, Babel - w dwadzieścia języków dookoła świata 2019
______________________________________________
4 - STAŁO STADŁO
W STAJNI...
Zob. niżej 1-JAK W RODZINIE
2-GENDERLEKTY 3-PIRAMIDY
Gdybym porównał moją wiedzę
na temat różnych języków i kultur a potem narysował wykres, to najwyższy
słupek, powiedzmy 10 centymetrów, przypadłby angloamerykańskiej.
Następnie 7 cm zajęłaby
Skandynawia gdzie mieszkałem przez 32 lata. Po 5 cm dałbym francuskiej,
włoskiej, niemieckiej i rosyjskiej.
A ile zajęłaby kultura, o
której czytałem w książkach historycznych, odwiedzałem jej zabytki,
pracowałem z nauczycielami tego języka i prawie codziennie czytam o niej
w wiadomościach?
Chodzi o świat arabski.
Słupek mojej wiedzy na ten
temat, proporcjonalny do poprzednich o ile w ogóle byłby widoczny, to
wznosiłby się na wysokość (raczej nizinę) ułamka milimetra.
Czytam esej o języku arabskim
i nie mogę uwierzyć, że nic nie wiem o niezwykłym sposobie w jaki
powstają w nim nowe słowa. Niejednokrotnie pisałem tu o ciekawych
przypadkach etymologii naszego języka np. że razem z moimi licealistami
znaleźliśmy ponad 70 wyrazów pochodzących od słowa "stać". Do rdzenia
STA/STO dodawaliśmy różne przy- lub przedrostki i tak powstawały nowe
wyrazy - jeden z nich jest także w tym zdaniu.

Natomiast w języku arabskim
rdzeń stanowią dwie lub trzy spółgłoski (wszystkich jest 28),
do których, lub między nie,
dodaje się samogłoski (jest ich tylko trzy: a-i-u, długie lub krótkie)
i otrzymujemy nowe słowo.
Na przykład -M-M to
rdzeń, który znaczy "iść", "prowadzić".
Jeśli poprzedzimy go
samogłoską U będzie UMM czyli "matka", a gdy zakończymy głoską A,
to UMMA oznacza "naród" (macierz), "lud", lub "światową wspólnotę
muzułmanów".
IMAM - nie
trzeba tłumaczyć.
G-R-B = zejść. ALGARB
(AL - rodzajnik określony) - zachód słońca. Dlatego zachodnią część
muzułmańskiego świata nazywamy MAGHREB. Angielski
Trafalgar Square - zachodni skwer.
H-B-B = mądrość. HABIB
- ukochany.
U-M-D = chwalić
dziekować. MUHAMMAD (Mahomet) - chwalony.
J-H-D = walczyć,
trudzić się. JIHAD - walka a MUJAHIDUN
- wojownik.
J-Z-R = odciąć. ALJAZIRA
-wyspa, Algeria, stacja TV.
K-B-R = wielki,
wspaniały. ALLAHU AKBAR - Bóg jest największy.
K-L-F = zmienić. KALIFA
- następca Mahometa.
S-L-M = być
bezpiecznym, poddać się. SALAM - pokój, ISLAM
- poddanie się Bogu, MUSLIM.
Ze słownika arabskiego
wybrałem tu kilka wyrazów, które powstały z paru spółgłosek i mogą się
nam jakoś kojarzyć. W naszym języku mamy ich więcej. Na przykład z
rodzajnikiem AL: ALchemia, ALkohol, ALgorytm, ALgebra, ALkaliczny, ALlah,
Algeria, a w formie zmienionej ELiksir, Arsenał, Azymut, Hazard,
Adobe (cegła suszona, lub IT), a także cukier, kawa, kuskus, jaśmin,
materac, szyfr, zenit, zero, itp.
WIĘCEJ: Gaston
Dorren, Babel - w dwadzieścia języków dookoła świata 2019
|